Strażacy ewakuowali 19 innych osób

Jedna osoba nie żyje, jedna nieprzytomna! Wszyscy mieszkańcy bloku bez dachu nad głową. Ogromny pożar w Żaganiu

2024-02-04 17:41

W pożarze w Żaganiu, który wybuchł w sobotę, 3 lutego, w budynku wielorodzinnym, zginęła jedna osoba. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pojawieniu się płomieni po godz. 23, wysyłając na miejsce 13 zastępów. W czasie prowadzenia działań ujawniono ciało mężczyzny i nieprzytomną osobę, która trafiła do szpitala. Z budynku ewakuowano wszystkie rodziny.

Żagań. Ogromny pożar. Nie żyje mężczyzna. Wszyscy mieszkańcy ewakuowani

Jedna osoba nie żyje, jedna leży w szpitalu - to bilans pożaru, który wybuchł w sobotę, 3 lutego, w budynku wielorodzinnym w Żaganiu. Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do straży pożarnej po godz. 23. Na miejsce wysłano 13 zastępów, czyli łącznie 49 strażaków. Okazało się, że płomienie pojawiły się najpierw w mieszkaniu na strychu dwupiętrowego budynku na pl. Bema. W lokum strażacy znaleźli dwóch mężczyzn: jeden już nie żył, a drugi był nieprzytomny, ale oddychał - trafił karetką pogotowia do szpitala. Poza nimi z budynku ewakuowano 19 osób, w tym troje dzieci - żadnej z tych osób nic się nie stało.

- Gdy strażacy przybyli na miejsce pożar był już bardzo rozwinięty, duże płomienie objęły dach. Płonął nie tylko strych, ale mieszkanie. Spadające z dachu dachówki przecinały strażackie węże, które trzeba było wymieniać w trakcie akcji - powiedział PAP bryg. mgr inż. Paweł Grzymała, rzecznik KP PSP w Żaganiu.

Jak dodaje mężczyzna z rozmowie z "Super Expressem", budynek nie ma praktycznie dachu, bo pożar oprócz jednego mieszkania zniszczył całkowicie ponad 90 procent dachówki, a pozostałą część trzeba było rozebrać na potrzeby gaszenia. Z tego względu inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzję o zakazie użytkowania obiektu, co oznacza, że wszystkie zamieszkujące go rodziny muszą poszukać nowego lokum. W budynku znajdowało się ich łącznie 10 mieszkań:

  • 4 na parterze;
  • 4 na pierwszym piętrze;
  • 2 na strychu.

Jak informuje policja w Żaganiu, na miejscu zdarzenia nadal są prowadzone czynności, ale jest za wcześnie, by wskazać choćby wstępną przyczynę pożaru. Nie udało się też na razie ustalić tożsamości denata.

Kolno. Kierowca przeparkował płonący samochód, aby ratować inne auta