Mieszkaniec Zielonej Góry padł ofiarą oszustów działających metodą „na policjanta”

i

Autor: mat. policji Mieszkaniec Zielonej Góry padł ofiarą oszustów działających metodą „na policjanta”

Oddał oszustom wszystkie pieniądze z konta. Namawiali go do tego 3 godziny

2022-06-30 8:23

Przez niemal 3 godziny oszuści namawiali mieszkańca Zielonej Góry, by ten oddał im wszystkie pieniądze jakie zgromadził na koncie bankowym. W końcu mężczyzna uwierzył, że ma do czynienia z prawdziwymi policjantami i pracownikami banku i uległ namowom przestępców.

Mieszkaniec Zielonej Góry padł ofiarą oszustów działających metodą „na policjanta”. We wtorek (28 czerwca) mężczyzna odebrał telefon od nieznanej osoby, która podawała się za pracownika banku i poprosiła o podanie danych. Rozmówca pytał czy zielonogórzanin chce wziąć kredyt, ale rozmowę prowadził dość nieudolnie i po chwili się rozłączył. Jak się wkrótce okazało, był to dopiero pierwszy z serii kilku telefonów i początek przygotowanego przez oszustów przekrętu.

CZYTAJ TEŻ: Ukradł puszkę z datkami na chore dziecko! Bulwersująca kradzież w Sulęcinie

Po chwili do mieszkańca Zielonej Góry zadzwonił kolejny mężczyzna. Tym razem dzwonił z numeru przypisanego do centrali banku. Przedstawił się z imienia i nazwiska i oświadczył, że pracuje w „departamencie bezpieczeństwa” banku. Rozmówca poinformował zielonogórzanina, że jego konto bankowe jest zagrożone, a oszuści przed chwilą próbowali się na nie włamać. Zapowiedział też, że będzie wszczęte w tej sprawie policyjne śledztwo i wkrótce odezwie się do niego policjant z komendy stołecznej.

Mieszkaniec Zielonej Góry nie musiał długo czekać – po chwili odebrał kolejny telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako „naczelnik wydziału cyberprzestępczości” i potwierdził, że policja prowadzi śledztwo we współpracy z „departamentem bezpieczeństwa” banku. Fałszywy policjant stwierdził też, że jeśli zielonogórzanin chce zabezpieczyć swoje pieniądze, powinien współpracować z pracownikiem banku.

Wkrótce też odezwał się pracownik „departamentu bezpieczeństwa” banku i poinformował mieszkańca Zielonej Góry, że uwagi na wszczęte śledztwo jego konto zostanie zablokowane i nie będzie mógł z niego korzystać przez dwa lata. Przekonał go jednak, że może przelać swoje pieniądze na „konto techniczne”, z którego później będzie mógł korzystać. Aby to zrobić, miał wypłacić pieniądze z bankomatu, a następnie wpłacić je do wpłatomatu, wpisując specjalne kody transferowe podawane przez oszusta. Rzekomy pracownik banku zapewniał przy tym zielonogórzanina, że w ciągu 15 minut otrzyma SMS z danymi dostępowymi do „konta technicznego”. Taki SMS oczywiście nigdy nie dotarł. Nie dało się też już dodzwonić pod żaden z numerów, z których dzwonili oszuści.

Sonda
Znasz kogoś, kto stracił pieniądze na rzecz oszustów?
Utknął na przejeździe. Zaraz potem nadjechał pociąg
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE