Całe szczęście, nerwowe pociąganie nosem i chusteczka higieniczna w dłoniach wskazują na to, że nie ma on rodowodu filipińskiego. To tylko zwykłe zimowe przeziębienie. Jednak bardzo uciążliwe. W czasie wczorajszego posiedzenia Sejmu widać było, że premier wyraźnie się męczy. Kręcił się niespokojnie na swoim miejscu, raz po raz sięgając do kieszeni po kolejną chusteczkę. Czas upływał mu na walce z katarem, a trwające obrady wyraźnie miał w... nosie.
A psik! Wicepremier jest chory
2008-01-11
20:58
Mętne spojrzenie, zaczerwieniona twarz i zmieniony ton głosu... Takie objawy są znane wszystkim tym, którzy uważnie śledzą polską scenę polityczną. Złośliwy wirus tym razem zaatakował wicepremiera i szefa PSL Waldemara Pawlaka (49 l.).