Przygotowali projekt zmian przepisów o funkcjonowaniu Biura Ochrony Rządu. Jak się dowiedzieliśmy, w ubiegły czwartek gen. Adam Rapacki (49 l.), wiceszef MSWiA, przekazał je posłom z Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie, wyszkoleni do chronienia najważniejszych osób fachowcy nie będą już musieli robić zakupów ani wyprowadzać psów na spacer.
- Funkcjonariusz BOR-u nie będzie już pomagierem w życiu prywatnym urzędnika, a osobą pilnującą jego bezpieczeństwa w sytuacjach zagrożenia - zapewnia Grzegorz Dolniak (48 l.), wiceszef klubu PO.
Ochrona a la minister Anna Fotyga
"Super Express" jako pierwszy rozpętał burzę wokół tematu korzystania z ochrony BOR-u przez urzędników. Opisaliśmy, jak szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga (51 l.) wybrała się na urlop do Krynicy w towarzystwie dwóch funkcjonariuszy BOR-u. Ochroniarze podczas wyjazdu nie odstępowali jej na krok. Wozili ją do restauracji, pilnowali, kiedy wylegiwała się w ośrodku wczasowym, i wozili jej narty. Na dodatek z ich ochrony korzystał również mąż pani Fotygi - Ryszard, który razem z nią wypoczywał w górach. Kilka dni później ochroniarz towarzyszył jej w zakupach kremu do twarzy za 525 złotych!
Rewolucja w przepisach
Za zmiany w ustawie o Biurze Ochrony Rządu zabrali się jako pierwsi urzędnicy BOR-u. - Chcemy, by politycy mogli częściej rezygnować z ochrony w sytuacjach prywatnych - potwierdza nam jeden z funkcjonariuszy, pragnący zachować anonimowość. - Dzięki temu nasi ludzie nie będą musieli uczestniczyć np. w zakupach w perfumerii czy imieninach ciotki polityka.
Grzegorz Dolniak obiecuje, że przypilnuje, by Sejm jak najszybciej zajął się sprawą. Trzymamy za słowo!
Były szef Biura Ochrony Rządu gen. Grzegorz Mozgawa (49 l.): Oficer BOR nie jest od spełniania wszystkich zachcianek
- Obowiązujące przepisy o Biurze Ochrony Rządu wymagają od funkcjonariusza, by pilnował urzędnika 24 godziny na dobę. Nie może go odstąpić na krok. I tu zawsze będzie konflikt, jak powinien go chronić i czy powinien to robić w każdej sytuacji. Dlatego zmiany powinny iść w kierunku utworzenia katalogu czynności funkcjonariusza BOR, który będzie wyraźnie mówił: kiedy i w jakiej sytuacji może odmówić osobie ochranianej. To musi być przemyślane rozwiązanie. Osoby ochraniane muszą przestać myśleć, że oficer BOR jest do wszystkiego, do realizowania każdej zachcianki. Tak być nie powinno.