Krebok czeka na Złotka

2008-01-21 23:23

W środę drużynę BKS-u Bielsko-Biała czeka pucharowy mecz ze Scavolini Pesaro (CEV), a w niedzielę ligowa potyczka z Muszynianką. Trudno się dziwić Wiktorowi Krebokowi (65 l.), że nie mógł się już doczekać na swoje zawodniczki, występujące w reprezentacji Polski.

- Wysłaliśmy auto do Halle, by przywiozło je zaraz po turnieju - mówi trener Krebok. - Przecież we wtorek lecimy do Włoch, a w środę gramy mecz ze Scavolini. Musiały dojechać trochę wcześniej, bo przylot reprezentacji z turnieju kwalifikacyjnego igrzysk olimpijskich w Niemczech zaplanowano dopiero na poniedziałek wieczór. Zanim by później z Warszawy dotarły do Bielska, to nie zdążyłyby się rozpakować.

Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał i Karolina Ciaszkiewicz - Marco Bonitta, selekcjoner biało-czerwonych, sięgnął aż po trzy siatkarki z Bielska-Białej.

- Zdziesiątkował nas - śmieje się Krebok. - Ale musimy sobie jakoś radzić. Obawiam się trochę o Milenę - jako rozgrywająca musi być przecież zgrana z drużyną. Mam nadzieję, że szybko się przestawi i nie będzie myliła Studziennej z Glinką, a Bamber ze Skowrońską.

Krebok zadowolony jest z gry swoich podopiecznych w niemieckim turnieju.

- Pod uwagę możemy wziąć jeszcze Anię Podolec, która grała u nas jeszcze w poprzednim sezonie - dodaje. - To też nasza zawodniczka. Wszystkie dziewczyny spisały się bardzo dobrze. "Ciacho" jak wchodziła na parkiet podbijała trudne piłki, Milena dobrze rozgrywała i Kasia na środku radziła sobie dobrze. Widać, że w klubie się pracuje, a nie jak niektórzy myślą, pije wódkę.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki