WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości opinie Prof. Jan Hartman: Szanuję coming out Natalii Przybysz

Prof. Jan Hartman: Szanuję coming out Natalii Przybysz

24.10.2016, godz. 02:00
Jan Hartman
foto: Super Express

"Super Express": - Wokalistka Natalia Przybysz wyznała w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów", że dokonała aborcji na Słowacji. Jak pan ocenia to wyznanie artystki?

Prof. Jan Hartman: - Oceniam to bardzo pozytywnie. Zawsze jest jakaś grupa ludzi, która jest moralnie napiętnowana przez innych. Reprezentanci tej napiętnowanej grupy bronią się w taki sposób jak Natalia Przybysz. Stoją odważnie twarzą w twarz ze stroną piętnującą, czyli z wrogiem. Taka sytuacja jest z gejami i lesbijkami. Uwalniają się z odium moralności przez coming out. Tak się ujawniło wiele znanych osób.

- Czy po wyznaniu pani Natalii Przybysz wiele kobiet nie będzie się ukrywało z tym, że dokonały aborcji?

- Myślę, że tak. To jest bardzo skuteczna metoda walki. Jest 5 milionów osób, które dokonały aborcji. Jest to liczna rzesza kobiet.

- Pan mówi o Polkach?

- Tak. W Polsce w przybliżeniu jest 5 milionów kobiet, które miały aborcję. To bardzo łatwo policzyć.

- W jakim wieku są te kobiety?

- To są kobiety żyjące obecnie.

- To pańskie badania?

- Taką liczbę kobiet bardzo łatwo jest policzyć. Przypuśćmy, że rocznie dokonuje się ponad 100 tysięcy aborcji. W Polsce nie ma nad tym kontroli. Jest całkowita swoboda dokonywania aborcji. Prawo w Polsce jest tak skonstruowane, że daje pełną swobodę. Miliony kobiet są moralnie molestowane i poniżane przez Kościół. To jest haniebne dla społeczeństwa w XXI wieku. Te kobiety traktuje się jak grzesznice czy zbrodniarki.

- Czy wypowiedź Natalii Przybysz nie szkodzi kobietom, które dokonały aborcji?

- Wręcz przeciwnie. To odblokowuje temat aborcji. Tym, którzy potępiają kobiety dokonujące aborcji w czambuł, nie zważając na przyczyny tego czynu, odpowiada to, że kobiety się wstydzą i ukrywają informację, że dokonały aborcji. Dobrze jest, że jest pewna grupa kobiet, które są w stanie poświęcić swoją prywatność na rzecz sprawy publicznej. Kościół, PiS i władza nie są na wojnie ideologicznej. To jest wojna moralna z konkretnymi osobami, których jest wiele milionów. Szanuję kobiety, które się ujawniły.

Zobacz: Natalia Przybysz WYZNAJE: "Usunęłam ciążę na Słowacji. W Polsce proponowano mi..."

- Przybysz argumentuje swoją decyzję o aborcji tym, że nie chce wracać do pieluch i ma za małe mieszkanie.

- Jestem przeciwnikiem aborcji. Bardzo rzadko dokonanie aborcji przez kobietę jest usprawiedliwione moralnie. Jednak to nie oznacza, że ktoś ma prawo prześwietlać i piętnować tę kobietę. To są delikatne sprawy.

autor: Rozmawiał BARTOSZ BORUCIAK zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: