WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Dramat mieszkańców Stóży: Ocalcie nas przed tym bandytą

Dramat mieszkańców Stóży: Ocalcie nas przed tym bandytą

04.08.2016, godz. 05:00
terroryzuje wieś
terroryzuje wieś foto:

Mieszkańcy niewielkiej wsi Stróża koło Łodzi są przerażeni. Od wielu miesięcy terroryzuje ich Michał P. (20 l.). Bandyta ma na koncie liczne pobicia, brał też udział w bójce, po której zmarł jeden z mieszkańców. Ostatnio spędził kilka miesięcy w areszcie, ale wyszedł już na wolność i znów daje się ludziom we znaki.

Piotr Sałapa (32 l.) przez Michała P. o mały włos nie stracił życia. Został przez niego skatowany do nieprzytomności i porzucony w przydrożnym rowie. Oprawca najpierw okładał go pięściami, a gdy upadł, skakał mu po głowie. Pan Piotr trafił do szpitala. Miał rozległego krwiaka mózgu, przeszedł skomplikowaną operację. - Lekarze dawali mi 10 proc. szans na przeżycie. Dziś mam przez niego niedowład lewej strony ciała - opowiada.

Później Michał P. napadał jeszcze na inne osoby. W końcu pod koniec ubiegłego roku trafił do aresztu, ale już w czerwcu wyszedł zza krat.

Gdyby siedział dłużej, być może życiem cieszyłby się nadal Piotr Kacprzak (+23 l.), który bójki z Michałem P. na początku lipca nie przeżył. Dostał tylko jeden cios w klatkę piersiową, po którym upadł na ziemię i zmarł.

Mężczyzna nie usłyszał jeszcze żadnych zarzutów, bo sekcja zwłok nie dała odpowiedzi na pytanie o przyczyny zgonu. Matka Piotra Kacprzaka, Halina Ziętara (59 l.), nie ma jednak wątpliwości, że winę za śmierć syna ponosi Michał P.

- Gdyby nie on, to Piotrek by żył, ale prokuratura każe nam czekać na ostateczne wyniki sekcji - opowiada kobieta. - To może jeszcze potrwać kilka tygodni. Syn miał na ubraniu ślady, jakby był gdzieś ciągnięty po ziemi. Chciał przenieść gdzieś ciało Piotrka - przekonuje.

Syn pani Haliny zostawił narzeczoną w szóstym miesiącu ciąży.

- Zróbcie coś z tym człowiekiem, nim zginie ktoś następny - apelują mieszkańcy.

Chcieliśmy dowiedzieć się w prokuraturze w Łodzi, skąd taka pobłażliwość wobec bandyty. Ale tam nic nie wiedzą, bo prokurator zajmujący się Michałem P. jest na urlopie!

Zobacz: Andrzej Tylman: każdego dnia rozmawiam z córką

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: