GUS: nowa średnia krajowa wynosi 4000 zł! Kto tyle zarabia?!
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Zobacz też

Raport Głównego Urzędu Statystycznego podaje, że młodych Polaków nie stać ...

Główny Urząd Statystyczny podał nowe dane dotyczące wysokości średniej krajowej. Jak obliczono zarobek Polaków? Urząd informuje, że kwotę wyliczył, analizując zarobki ludzi zatrudnionych w przedsiębiorstwach i instytucjach, w których liczba pracujących przekracza 9 osób.

Do tego prowadzą one przeróżną działalność gospodarczą w zakresie m.in. leśnictwa, górnictwa, budownictwa, gastronomii, doradztwa prawnego i podatkowego, działalności usługowej oraz kulturalnej. Wyniki analizy GUS są bardzo optymistyczne. Według GUS w grudniu 2011 roku Polacy średnio zarabiali niewiele ponad 4000 zł brutto. Nawet eksperci przyznają nam, że to kwota nierealna dla przeciętnego Polaka.

- Średnia krajowa to złudzenie optyczne. To tak jak w tym żarcie: jest dwóch sąsiadów i jeden z nich bije codziennie swoją żonę. Czyli statystycznie obaj biją żony co dwa dni - komentuje Andrzej Sadowski z centrum im. Adama Smitha.

- A tak serio, to duży wpływ na wysokość średniej krajowej mają duże aglomeracje, w których szefowie wielkich firm zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych - dopowiada nam ekonomista. Podobnego zdania są Polacy, których pytaliśmy o wysokość ich pensji.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Bogaczka 20.01.2012, 08:38

Ja mam 1300, a mój Szanowny Pan Kierownik ma 6700 - średnio zarabiamy po 4000 PLN! Proste?!
Statystycznie - statystyk i jego pies mają po 3 nogi.

olai 20.01.2012, 09:17

TO PROPAGANDA GUSU!! ŻAŁOSNE! A LUDZIE WIDAĆ NIE GŁUPKI, NIE DAJĄ SIĘ NABRAĆ NA PROPAGANDE PRLowską

Ile zarabiają Polacy?

- Zarobiłabym 4000 złotych, pracując na trzech etatach. Moja pensja to raptem 1300 złotych i musi mi to wystarczyć. Czy wyliczający tę średnią urzędnicy brali pod uwagę zwykłych pracowników? Chyba nie! - komentuje Dorota Hryszkiewicz (23 l.), barmanka z Wrocławia.

Anna Kamińska (37 l.), fryzjerka z Gdańska:

- Mam na miesiąc 2000 złotych i muszę codziennie nastać się przez te osiem godzin. Dobrze, że mam stałe klientki, które nie zrezygnowały z moich usług mimo kryzysu. Bo tak to już mogłabym tylko pójść na zasiłek. Wiem, że moje koleżanki po fachu też więcej nie zarabiają, więc naprawdę nie wiem, skąd w kraju taka średnia płaca.

Ewa Jeske (47 l.), pracownik branży turystycznej z Koszalina:

- Zarabiam 3000 złotych, ale to nie jest praca na osiem godzin dziennie. Pracuję dłużej, również w soboty, i naprawdę muszę się mocno starać, by mieć taką pensję. I w tej branży nie jestem żadnym wyjątkiem, dlatego tym bardziej dziwi mnie tak wysoka średnia krajowa. W Koszalinie mało kto ją osiąga.

Tomasz Brzeziński (32 l.), pracownik stacji benzynowej w Słupsku:

- Moja średnia pensja, która zależy od liczby dyżurów w miesiącu, to ok. 1800 złotych. Do średniej krajowej chyba nigdy nie dobiję. I to jest dla mnie przykre, choć i tak najważniejsze, że w ogóle mam stałą pracę.

Monika Kowalska (37 l.), kierownik w sklepie mięsnym we Wrocławiu:

- To wielkie kłamstwo! Ja dostaję ok. 2000 złotych. Gdybym zarabiała te 4000 złotych, to życie byłoby piękniejsze. Na jakiej podstawie oni wyliczyli tę kwotę?! Żaden zwykły Polak nie zarabia takich pieniędzy!


Czat - rozmawiaj NA ŻYWO

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!