- W Kętrzynie policja rozbiła "żarówkowy gang".
- Przez lata okradał lokalną firmę, wywożąc osprzęt oświetleniowy.
- Zatrzymano dziewięć osób podejrzanych o udział w procederze.
Latami z firmy znikały żarówki
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Kętrzynie. Wszystko ruszyło po zawiadomieniu złożonym w 2026 roku przez przedstawicieli firmy. Początkowo straty oszacowano na ponad 130 tysięcy złotych. Szybko wyszło jednak na jaw, że skala kradzieży była znacznie większa.
Według ustaleń policjantów proceder trwał od 2024 roku. Z terenu firmy znikały komponenty i osprzęt instalacji oświetleniowych. Łupem sprawców padał towar należący do znanego producenta. Żeby sprzęt nie rzucał się w oczy, z kradzionych elementów ścierano oznaczenia i logotypy. Potem miały trafiać do sprzedaży w różnych częściach Polski.
Pięciu mężczyzn z zarzutam
W minionym tygodniu kętrzyńscy funkcjonariusze zatrzymali dziewięć osób mogących mieć związek ze sprawą. Wśród nich byli pracownicy firmy, którzy według śledczych należeli do głównych organizatorów i uczestników procederu. Zatrzymano też osoby pomagające w transporcie oraz magazynowaniu skradzionych przedmiotów.
Policjanci ustalili miejsce, w którym przechowywano łup. Tam odnaleźli osprzęt wart ponad 300 tysięcy złotych. Zabezpieczony towar wrócił już do prawowitego właściciela.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego zarzuty usłyszało pięciu mężczyzn w wieku od 35 do 68 lat. Czterech odpowie za kradzież, jeden za paserstwo. Wobec trzech podejrzanych prokurator zastosował dozór policyjny. Dwaj mężczyźni, 54-latek i 68-latek, decyzją sądu trafili do tymczasowego aresztu na dwa miesiące.
Choć sprawa brzmi jak gotowy scenariusz komedii kryminalnej o gangu od żarówek, podejrzanym raczej nie jest do śmiechu. Kradzież mienia znacznej wartości jest zagrożona karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie.