WIĘCEJ ZDJĘĆ - KLIKNIJ
Następny
NFZ skazuje bohatera na śmierć
  • NFZ skazuje bohatera na śmierć
  • NFZ skazuje bohatera na śmierć
Zobacz też

Był zdrowym, normalnym nastolatkiem, ale z dnia na dzień jego ...

Historia kapitana Matysiaka, którego koledzy z wojska nazywają Rekinem, jest absolutnie wstrząsająca. Przez wiele lat latał odrzutowcami MiG-21 i MiG-29. W 2007 roku odszedł ze służby.

- Jeszcze wtedy nie wiedziałem na co choruję. Czułem się coraz słabiej. Nikomu nic nie mówiąc zrezygnowałem ze służby. Nie chciałem kolegów z wojska narażać na niebezpieczeństwo - mówi nam. Z dnia na dzień czuł się gorzej.

W 2009 roku trafił do szpitala w Gdańsku. Miał niemal całkowicie sparaliżowane ręce i nogi. - Usłyszałem wtedy, że choruję na stwardnienie rozsiane. Następnie poinformowano mnie, że jestem za stary na leczenie z pieniędzy NFZ oraz że za krótko choruję. Szpital odesłał mnie do domu - mówi nam.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
wrota od stodoly 12.08.2011, 07:10

Wyborcy zostali przez nich nauczeni, zeby własny interes utożsamiać z ich interesem partyjnym, przez co nie są zdolni do oceny krytycznej postępowania jednego i drugiego (w zależności od tego, kogo preferują). Szwindel socjalistyczny trwa w najlepsze! Zmian nie będzie, bo socjaliści nigdy ich nie zagwarantują.

angela 12.08.2011, 09:41

moj ojciec ma 46 lat choruje na stwardnienie rozsiane i nikt nam nie pomaga, jest za stary by nfz zrefundowało leczenie. Matysiak ma duzo szczescia ze zrobili zbiorke kasy na jego leczenie

NFZ nie refunduje leczenia chorych na stwardnienie rozsiane


Anna Gryżewska, sekretarz generalna Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego tłumaczy, że przykład kapitana Matysiaka nie jest jedyny.

- Problemem są regulacje NFZ. Pacjent jest kwalifikowany do leczenia na podstawie odpowiedniej liczby punktów. Dostaje je także za wiek. W przypadku dorosłych liczba punktów, które są dawane ludziom po 40., praktycznie dyskwalifikuje ich z leczenia refundowanego przez NFZ. Ten limit punktowy jest absurdem. W żadnym innym kraju europejskim on nie istnieje. W Polsce na stwardnienie rozsiane choruje około 40 tysięcy osób, a leczone jest z tego tylko 7-8 procent - stwierdza.

- NFZ w ten sposób skazuje ludzi na śmierć. Bo nieleczone stwardnienie rozsiane może doprowadzić do tego, że pacjent umrze. To skandal - komentuje nam Bolesław Piecha (57 l.), poseł PiS i szef Sejmowej Komisji Zdrowia.

Na szczęście kpt. Matysiak dostał pomoc od innych. M.in. niedawno żołnierze zorganizowali aukcję, z której dochód został przeznaczony dla niego. - Ja mam szczęście. Ale ile osób w takim stanie jest skazywanych przez NFZ - pyta pilot?


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!