video
Zobacz też

Grób Andrzeja Leppera (†57 l.) przykrywa wreszcie wspaniale wykonany nagrobek. ...

Od kilku dni na naszych stronach internetowych można oglądać film zarejestrowany 3 dni przed śmiercią szefa Samoobrony. Andrzej Lepper wyraźnie wskazuje, że jest w niebezpieczeństwie. - Przecież to nie problem dzisiaj, korzystając z tej sztuki wojny... na końcu... wbić nóż w plecy i koniec - stwierdza były wicepremier.

Film, który od nieznajomej osoby podczas pogrzebu Leppera dostał detektyw Krzysztof Rutkowski, pokazaliśmy bratu szefa Samoobrony.

- To może być dowód na to, że mój brat wiedział, że ktoś chce go zniszczyć, ktoś czyha na jego życie - usłyszeliśmy.

- Andrzej mówił, że jest śledzony, że jeżdżą za nim samochody. Przyznam, że wtedy trochę to bagatelizowałem, myślałem, że mu się to tylko wydaje, ale po tym, co zobaczyłem, układa się to w jedną całość - przyznaje Antoni Lepper.

I dopowiada, że taki jak na nagraniu, czyli przestraszony, przejęty, Andrzej Lepper był w ostatnich dniach przed śmiercią.

- Był wyraźnie przygaszony, wręcz smutny i podłamany. Bał się o rodzinę. Dzwonił do mnie z telefonu komórkowego, z numeru, o którego istnieniu wiedzieliśmy tylko my. Ale i tak Andrzej obawiał się, że nasze rozmowy są podsłuchiwane. Dlatego mówił mało, unikał tematów zawodowych. Rozmawialiśmy jak brat z bratem o naszych rodzinnych sprawach, a i tak czułem, że bał się czegoś. Samobójstwa na pewno nie popełnił. W piątek nie żył, a wiem, że na niedzielę był umówiony z członkami Samoobrony w Gryficach. Czy tak postępuje samobójca? Nie. Czekam na kolejną część tego filmu - podsumowuje.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Witold 30.08.2011, 23:26

Od blisko 4 lat wszystko śmierdzi. Samolot o kilkunastometrowych skrzydłach lecąc na tak małej wysokości,że zawadza o brzózki,spada do góry kołami. Może podróżowali nogami do góry? Brzozę ktoś przypadkowo wyciął. Jak jest w zwyczaju na całym świecie składanie samolotu po katastrofie z kazdego drobnego kawałka,Rosjanie mają w zwyczaju rozdrabnianie samolotu za pomocą łomu. Każdy centymetr ziemi przbadano na głębokości półtora metra,a jakoś szczątki ludzkie,dokumenty,pieniądze znajdowano po tym "fakcie" nie używając nawet łyżeczki do herbaty. Same cuda i dziwne zbiegi okoliczności.
Wyobrażmy sobie katastrofę z amerykańskim prezydentem i pozostawienie jej Rosjanom.Absurd.Podobnie jak tak przygotowana wizyta przez amerykańskie służby. I najciekawsze-gadanie,że to wina prezydenta i że było kilka prób lądowania-zanim jeszcze podjęto śledztwo.
Lepper,który nie przejął się wcześniej gigantycznymi długami,nagle przejął się jakimś problemem finansowym. Kamera się zacięła,a badanie toksykologiczne niczego już nie wykażą,bo zbyt dużo czasu upłynęło,zanim podjęto decyzję o szczegółowej sekcji. Prokurator z góry wie,że A.Lepper popełnił samobójstwo i nawet zna powód.
A jak wcześniej pocili się na konferencji prasowej panowie posłowie Chlebowski i Drzewiecki,po ocenie niezależnej prokuratury,że znamion przestępstwa nie znalezionio,dzisiaj mogą Polakom śmiało spoglądać w oczy .Ba ,nawet bezczelnie się śmiać.

Maniek 27.08.2011, 11:44

wiesiek dzisiaj, 07:38 TEN TO DOPIERO MA ZRYTY MÓZG JAK GO WOGULE MA ,NASTĘPNY IDIOTA Z PO.








A detektyw Rutkowski zapewnia nas, że będą dalsze części ostatniego nagrania Leppera. To z nich prawdopodobnie poznamy tajemnicę śmierci szefa Samoobrony.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!