Spis treści
W 2023 roku polską przestrzeń internetową poruszył ogromny skandal, który określono mianem Pandora Gate. Rozpoczął go popularny twórca, Sylwester Wardęga, ujawniając publicznie, że część jego kolegów po fachu nawiązywała kontakty seksualne z nastolatkami. Wśród ofiar youtuberów miały się znajdować nawet dziewczynki, które nie ukończyły piętnastu lat, co tylko wzmacnia wagę tego rodzaju przestępstw.
Stuart B., szerszej publiczności znany jako youtuber Stuu, w związku z zaangażowaniem w proceder otrzymał stosowne zarzuty. Zatrzymania dokonano w Wielkiej Brytanii, a po długich miesiącach - teraz sprawa ponownie będzie toczyć się w Polsce, do której ostatecznie ekstradowano byłego gwiazdora Internetu.
Stuu wraca dziś do Polski. Ekstradycja youtubera doszła do skutku
O wydarzeniach wokół tak zwanej Pandora Gate dyskutowano nie tylko na platformach społecznościowych, ale również w innych mediach, w tym w zagranicznej prasie. Głos w sprawie zabierali przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, a nawet ówczesny premier, Mateusz Morawiecki. W trakcie śledztwa na jaw wyszło, że brytyjsko-polski twórca Stuu zdołał opuścić Polskę zanim doszło do zatrzymania i poszukiwano go w rodzinnym kraju.
Aby schwytać youtubera, organy ścigania wydały europejski nakaz aresztowania. W trakcie posiedzenia dotyczącego sprawy, brytyjski sąd przychylił się do decyzji o ekstradycji do Polski. Youtuber wniósł jednak odwołanie, próbując argumentować, że polski nakaz to wynik presji politycznej na śledczych. Ostatecznie, w lipcu sąd wydał wiążącą decyzję na niekorzyść internetowego twórcy.
Dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada przekazał, że Stuart B. przyleci rejsowym samolotem do Warszawy. Ekstradowany twórca ma wylądować w Polsce jeszcze wieczorem 13 sierpnia i od razu trafić do aresztu.
Pandora Gate i Stuart B. - zarzuty i możliwa kara
W aferę pod nazwą Pandora Gate było zamieszanych mnóstwo osób, z czego większość to postaci doskonale znane w społeczności polskich twórców internetowych. Pod koniec lata i na początku jesieni 2023 roku w sprawie na światło dzienne zaczęły wypływać kolejne zaskakujące szczegóły. Jeżeli chodzi o Stuu, stołeczna prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące kontaktów seksualnych z małoletnimi poniżej 15. roku życia oraz podawanie im napojów wyskokowych. Do molestowania miało dochodzić w latach 2015 - 2018.
Jeśli obserwowany przez setki tysięcy młodziutkich fanów Stuart B. okaże się winny zarzucanych czynów, według wspomnianego europejskiego nakazu aresztowania grozi mu maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności.