Szokujące, co Anna Dymna słyszy od ludzi! Aktorka nie przejmuje się jednak starością

Anna Dymna (75 l.) należy do najbardziej znanych i utytułowanych polskich aktorek, lecz jest ceniona nie tylko ze względu na talent czy zawodowe osiągnięcia, ale też działalność dobroczynną. Nawet tak lubiana ikona filmu i teatru musi się jednak mierzyć z przykrymi komentarzami. Ostatnio zdradziła, co zdarza jej się słyszeć na swój temat!

Anna Dymna szczerze o starości. "To pani jeszcze żyje?"

Aktorka znana z kultowych produkcji filmowych, licznych ról teatralnych i wielkiego serca w lipcu skończyła 75 lat. Anna Dymna otwarcie mówi o swojej emeryturze, ale ani śni rezygnować z kariery zawodowej i działalności na rzecz osób w potrzebie. Mówi wręcz, że dziś ma na głowie więcej spraw niż dawniej.

To może zaskakiwać niektórych widzów, którzy - jak sama przyznała - nie szczędzą jej wyjątkowo szczerych słów, nawet na ulicy. Ostatnio w obszernym wywiadzie dla serwisu "Plotek" opowiedziała m.in. o swoim stosunku do starości i medycyny estetycznej oraz reakcjach, jakie obserwuje u spotykających ją osób.

"Mnie się wydawało, jak byłam mała, że babcia moja, co miała takie fajne zmarszczki, takie 'słoneczka' na twarzy, że to jest najładniejszy człowiek na świecie. I byłam strasznie zdziwiona, że 'stare to jest brzydkie'. [...] Uważam, że my nie możemy się tego wstydzić. I teraz robienie wszystkiego, żeby się podcinać, wysysać... Jak kobiecie to dobrze robi, niech sobie to robi" - powiedziała.

"Nie będę mówić, co słyszę na ulicy, ale się uśmiecham i idę dalej... Ale takie pytanie: 'O Jezu, to pani jeszcze żyje?' [...] Bo oni jeszcze mnie szczypią, żeby sprawdzić. No ale ludzie tacy są, oni to robią z życzliwości" - dodała.

Aktorka dostaje przykre listy. Szok, co ludzie wypisują

Co więcej, bezpośrednie i czasem nietaktowne spotkania w miejscach publicznych to nie wszystko, z czym wraz z upływem lat mierzy się Anna Dymna. W tej samej rozmowie ikona polskiego aktorstwa zdradziła, że otrzymuje hejterskie listy dotykające jej wyglądu.

"Taka ładna była, dopiero dwie godziny temu w TV, a idzie jakaś 'gruba baba'. Dostaję czasem listy: 'Nie żryj tyle, zapyziały misiu'" - wyznała.

Dymna czuje się wciąż potrzebna w pracy

Sława i osiągnięcia mają, jak wiadomo blaski i cienie. Negatywne strony ogólnopolskiej rozpoznawalności nie zmusiły jednak aktorki do wycofania się z życia publicznego. Wciąż zmotywowana do pracy i pomagania innym Anna Dymna wprost mówi, że w przypadku jej zawodu seniorzy są wręcz bardzo potrzebni. Pozostaje nam zatem życzyć dużo zdrowia, satysfakcji z pracy i braku nieprzyjemnych komentarzy!

"Ja uważam, że, przepraszam, starzy ludzie w tym zawodzie są bardzo potrzebni. Biedni to są sportowcy! Dlatego, że starość ich wyklucza z zawodów. A kto zagra starą kobietę lepiej od starej kobiety?" - skwitowała.

Sonda
Czy uważasz, że Anna Dymna to dobra aktorka?
Cezary Żak na planie Rancza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki