Policjanci postrzelili na ich oczach poszukiwanego bandytę, Przemysława B. (33 l.), ps. Tyfus. Rozpoznany przez funkcjonariuszy mężczyzna zaczął uciekać.
- Próbował wyjąć spod ubrania podejrzany przedmiot. Wtedy padł strzał - relacjonuje Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji. Kula zaledwie drasnęła "Tyfusa" w rękę, ale skutecznie powstrzymała go przed ucieczką.
Mężczyzna został opatrzony w szpitalu i trafił do aresztu, gdzie spędzi sporo czasu. Jest dobrze znany sądom i policji za rozboje i kradzieże. Był poszukiwany m.in. Europejskim Nakazem Aresztowania.