Dramat w szkole w Malborku! 17-letni Igor trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą. Ojciec: Nikt nie wezwał karetki

2026-06-12 9:17

17-letni Igor, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Malborku, trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą po zdarzeniu, do którego doszło na szkolnym korytarzu. Ojciec chłopaka twierdzi, że jego syn został brutalnie zaatakowany przez innego ucznia. Zupełnie inną wersję wydarzeń przedstawia szkoła, która twierdzi, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Sprawę wyjaśniają prokuratura, Pomorskie Kuratorium Oświaty oraz Starostwo Powiatowe w Malborku.

17-latek trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą. Prokuratura bada sprawę w malborskim liceum
Autor: Facebook/ Facebook 17-latek trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą. Prokuratura bada sprawę w malborskim liceum

17-latek trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą. Prokuratura bada sprawę w malborskim liceum

Prokuratura oraz Pomorskie Kuratorium Oświaty wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do którego miało dojść w I Liceum Ogólnokształcącym w Malborku. Na wyniki prowadzonych postępowań czeka również Starostwo Powiatowe w Malborku. Chodzi o sytuację z 22 maja, która rozegrała się na szkolnym korytarzu.

Z relacji ojca 17-letniego Igora wynika, że podczas przerwy przed lekcją wychowania fizycznego uczniowie oczekiwali przed salą gimnastyczną. W tym czasie jeden z nastolatków miał zaatakować jego syna. W pobliżu nie było nauczyciela sprawującego opiekę nad uczniami. Igor, uczeń drugiej klasy, doznał poważnych obrażeń i trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą. Jak podkreśla jego ojciec, chłopak przeszedł skomplikowaną operację, a do dziś zmaga się ze skutkami psychicznymi całego zdarzenia.

- Igor leżał całkowicie zdany na łaskę sprawcy. Napastnik wziął go w swoje ręce, uniósł wysoko ponad barki i z impetem cisnął kolegą o betonową podłogę, dobijając go techniką rodem z walk MMA – relacjonuje ojciec Igora w mediach społecznościowych.

Szkoła zabrała głos po nagłośnieniu sprawy. Zdaniem placówki, był to nieszczęśliwy wypadek

Po nagłośnieniu sprawy przez ojca 17-latka szkoła opublikowała oświadczenie, w którym przedstawiła własną wersję wydarzeń. Jest ona jednak wyraźnie odmienna od relacji rodziny Igora. W komunikacie placówka podkreśla, że zdarzenie z 22 maja było nieszczęśliwym wypadkiem.

- W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej komentarzami dotyczącymi zdarzenia, które miało miejsce na terenie naszej szkoły dnia 22.05.2026 r., informuję, że był to nieszczęśliwy wypadek pomiędzy dwoma uczniami. Po uzyskaniu informacji o zdarzeniu podjęłam czynności polegające na wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia, które zostały szczegółowo zbadane – czytamy w oświadczeniu dyrektor placówki, Hanny Lalak, umieszczonym na stronie I Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza w Malborku.

W tym samym komunikacie podkreślono, że bezpieczeństwo uczniów pozostaje najważniejszym priorytetem szkoły. Jak zaznaczono, nad młodzieżą każdego dnia czuwają mają nauczyciele oraz pracownicy placówki, a obowiązujące procedury są na bieżąco monitorowane i udoskonalane.

- Pojedyncze, losowe zdarzenie nie odzwierciedla codziennego funkcjonowania naszej placówki. Szkoła pozostaje miejscem bezpiecznym, przyjaznym i nastawionym na dobro uczniów. Jednocześnie proszę o powstrzymanie się od formułowania pochopnych ocen oraz rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, z szacunku dla wszystkich osób uczestniczących w zdarzeniu – czytamy.

Ojciec 17-latka nie ma wątpliwości. Pokazał dokumentację medyczną i zdjęcie rentgenowskie

Innego zdania jest jednak pan Jarosław, ojciec 17-letniego Igora. Jak podkreśla, ze zdobytych przez niego informacji wynika, że uczeń, który miał zaatakować jego syna, trenuje MMA. Mężczyzna twierdzi również, że po zdarzeniu nikt nie wezwał pogotowia ratunkowego. Jak relacjonuje, do szkoły przyjechał osobiście po tym, gdy Igor zadzwonił do niego i powiedział, że bardzo boli go noga. Następnie zawiózł syna do szpitala.

Po całym zdarzeniu pan Jarosław opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie rentgenowskie stopy syna oraz fragment dokumentacji medycznej ze szpitala.

- Rozpoznanie zasadnicze (ICD-10: S92.7): Wielomiejscowe, przezstawowe złamanie podstawy I, II, III i IV kości śródstopia lewego z przemieszczeniem odłamów kostnych oraz podwichnięcie w stawach stępowo-śródstopnych III, IV i V stopy lewej. Procedura zabiegowa (ICD-9: 79.37): Otwarte oraz zamknięte nastawienie złamania z wewnętrzną stabilizacją chirurgiczną. Dokonano operacyjnej repozycji struktur kostnych i stabilizacji stopy za pomocą 3 drutów Kirschnera (drutów K) w znieczuleniu ogólnym i podpajęczym. Czas trwania zabiegu operacyjnego: ok. 150 minut – podali lekarze w karcie szpitalnej.

Według zaleceń lekarzy 17-latek przez sześć tygodni nie może obciążać przodostopia i powinien poruszać się wyłącznie przy pomocy dwóch kul łokciowych. Konieczne jest również codzienne przyjmowanie zastrzyków przeciwzakrzepowych z uwagi na utrzymującą się, znaczną opuchliznę.

- Jestem szczęśliwy, że skończyło się tylko na tym i że niczym niesprowokowany akt agresji nie doprowadził do jeszcze poważniejszych konsekwencji. Mój syn może nigdy nie mieć pełnej sprawności w nodze. Rok rehabilitacji, rok braku aktywności wyjęte z życia – podaje pan Jarosław w mediach społecznościowych.

Rodzice nie odpuszczają. Sprawą zajęła się prokuratura i kuratorium

Pan Jarosław domaga się wyjaśnienia całej sprawy i stara się ją nagłośnić. Rodzice 17-latka złożyli zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Malborku, a także zwrócili się do Pomorskiego Kuratora Oświaty o zbadanie prawidłowości działań szkoły.

– W dniu 5 czerwca 2026 roku sprawa została przekazana do Komendy Powiatowej Policji w Malborku celem dalszego procedowania. Aktualnie trwają czynności dotyczące ustalenia dokładnych danych osoby wskazanej jako ewentualnego sprawcy uszkodzenia ciała pokrzywdzonego – przekazał prok. Mariusz Duszyński lokalnej telewizji TV Malbork.

Prokuratura podkreśla, że jeśli osoba wskazywana jako sprawca nie ukończyła 17. roku życia, postępowanie zostanie przekazane do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Malborku. Równolegle własne czynności wyjaśniające prowadzi również Starostwo Powiatowe w Malborku, które jest organem prowadzącym szkołę. W związku ze sprawą urząd wydał oficjalny komunikat.

- Jesteśmy zdeterminowani, by każdy wypadek i każde zdarzenie zostało dogłębnie i sprawiedliwie wyjaśnione. Jeżeli nastąpiło jakiekolwiek uchybienie ze strony szkoły, wyciągnięte zostaną odpowiednie konsekwencje, zgodnie z uprawnieniami organu prowadzącego – czytamy.

Starostwo zaznacza jednocześnie, że do czasu zakończenia wszystkich prowadzonych postępowań nie należy przesądzać o odpowiedzialności żadnej ze stron.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
KO ZA OKO, ZĄB ZA ZĄB | NOCNA ZMIANA | KAMILA BIEDRZYCKA & DR MIROSŁAW OCZKOŚ

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki