Pijany 67-latek wjechał ciągnikiem pod pociąg Intecity! Odpowie za spowodowanie katastrofy

2026-08-06 18:58

To mogło zakończyć się tragedią! Rozpędzony pociąg Intercity uderzył w wprost w przyczepy ciągnika załadowane balotami siana, które utknęły na przejeździe kolejowym. Jak ustalili śledczy, za kierownicą ursusa siedział 67-latek. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Podejrzany usłyszał zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym i grozi mu do 10 lat więzienia. Na całe szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Wjechał ciągnikiem na przejazd podczas opuszczania rogatek. Po chwili nadjechał pociąg

 67-letni kierowca ciągnika usłyszał zarzuty po groźnym wypadku na przejeździe kolejowym w pomorskim Czarlinie. Jak ustalili śledczy, mężczyzna miał zignorować czerwone światło i wjechać na tory, gdzie doszło do zderzenia z pociągiem Intercity relacji Bielsko-Biała – Gdynia Główna. Badanie wykazało, że traktorzysta był pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło 3 sierpnia na przejeździe kolejowym w Czarlinie. 67-latek kierował ciągnikiem Ursus z dwiema przyczepami załadowanymi balotami siana. Wjechał na przejazd w chwili, gdy rogatki zaczynały się opuszczać. Zestaw zatrzymał się na torach, a chwilę później uderzył w niego pociąg Intercity jadący z Bielska-Białej do Gdyni Głównej.

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał 0,27 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Od mężczyzny pobrano również krew do dalszych badań.

Prokuratura postawiła zarzuty pijanemu kierowcy ciągnika. Grozi mu 10 lat więzienia

Po przesłuchaniu 67-latek usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.

- Prokurator zarzucił podejrzanemu popełnienie przestępstwa spowodowania katastrofy w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując zestawem drogowym składającym się z ciągnika marki ursus oraz dwóch naczep załadowanych balotami siana umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz zignorowanie sygnału czerwonego sygnalizatora S1 przed przejazdem kolejowym – mówi prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Na szczęście w zdarzeniu tym nikt nie odniósł obrażeń. Za zarzucany czyn 67-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Tak wygląda mogiła Fabianka i miejsce jego potrącenia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki