Piotr Moczulski walczy o życie na Filipinach. Rachunek za leczenie wciąż rośnie
Piotr Moczulski uległ poważnemu wypadkowi podczas podróży po Filipinach w 2024 roku. W trakcie wycieczki skuterem, zderzył się czołowo z innym pojazdem, który niespodziewanie pojawił się na drodze. Do tragicznego zdarzenia doszło w trudno dostępnym, górzystym rejonie wyspy, dlatego ratownicy dotarli na miejsce z dużym opóźnieniem.
42-letni Polak doznał licznych obrażeń, w tym groźnego obrzęku mózgu. Przez dłuższy czas pozostawał w śpiączce. Po wybudzeniu lekarze ocenili jego stan jako ciężki. Obecnie mężczyzna przebywa w szpitalu w Cebu City. Nie oddycha ani nie je samodzielnie.
Koszty leczenia Piotra stale rosną. Jak podawała „Wirtualna Polska”, rachunek za pobyt w filipińskiej placówce wynosi już około 400 tys. zł. Jak dodał portal, niedawno pojawił się długo oczekiwany przełom w sprawie. Szpital zgodził się odroczyć spłatę należności i wydać pacjenta, dzięki czemu dług będzie mógł zostać uregulowany już po jego powrocie do Polski. W internecie prowadzona jest zbiórka na pokrycie kosztów leczenia.
MON analizuje transport rannego Polaka. Rodzina wciąż czeka na decyzję
Choć szpital wyraził zgodę na wypisanie Piotra Moczulskiego, jego transport do Polski nadal blokują kwestie formalne. Konieczne jest uregulowanie spraw wizowych, ponieważ mężczyzna znacznie przekroczył dozwolony czas pobytu na Filipinach. Formalności muszą zostać załatwione w Manili. Równocześnie bliscy poszukują w Polsce szpitala, który przyjmie 42-latka natychmiast po przylocie. Jak powiedział brat poszkodowanego, Tomasz Moczulski, rodzina liczy na to, że po dopełnieniu wszystkich procedur MON wyśle po Piotra samolot medyczny.
Jak informuje „Fakt”, Ministerstwo Obrony Narodowej prowadzi szczegółową analizę możliwości przetransportowania Piotra Moczulskiego do kraju. Ostateczna decyzja dotycząca organizacji lotu zostanie jednak podjęta dopiero po zakończeniu wszystkich formalności prawnych, które rodzina załatwia we współpracy z Ministerstwem Zdrowia oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych.Resort podkreśla, że wojskowa ewakuacja medyczna będzie rozważana dopiero w ostateczności. W pierwszej kolejności brana jest pod uwagę organizacja transportu z wykorzystaniem Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej.