Przełom w sprawie Piotra z Filipin. Rodzina jest coraz bliżej sprowadzenia go do Polski
Wymarzony wyjazd do Azji ponad dwa lata temu zakończył się dla 42-letniego obecnie Piotra Moczulskiego niewyobrażalnym koszmarem. Sprawę nagłośnił serwis abczdrowie. Polak miał groźny wypadek podczas jazdy na skuterze w trudno dostępnym, górzystym rejonie wyspy na Filipinach. Wracał wraz z towarzyszem podróży z wycieczki. Z relacji bliskich wynika, że na ich drodze pojawił się nagle inny pojazd, co doprowadziło do czołowego zderzenia z winy tamtego kierowcy. Z uwagi na trudne warunki terenowe, służby ratunkowe docierały na miejsce z dużym opóźnieniem. Brat ofiary, Tomasz Moczulski, podkreśla, że Piotr musiał czekać na pomoc medyczną niezwykle długo. W wyniku zderzenia 42-latek odniósł liczne obrażenia i doznał groźnego obrzęku mózgu. Przez pewien czas był w stanie śpiączki, a po wybudzeniu medycy określili jego stan jako ciężki. Dziś mężczyzna leży w szpitalu w mieście Cebu City. Nie oddycha ani nie je sam. Dotychczasowe koszty opieki w filipińskim szpitalu wyniosły już ponad 300 tysięcy złotych, a każdego miesiąca rodzina musi regulować kwoty rzędu 20 tysięcy złotych. Stan zdrowia Piotra wyklucza podróż standardowym samolotem. Wymagane jest wynajęcie specjalistycznej maszyny wyposażonej w aparaturę medyczną, a szacowany koszt takiego przedsięwzięcia wynosi około 270 tysięcy euro, czyli ponad milion złotych. Dla bliskich to suma całkowicie niemożliwa do zdobycia bez wsparcia z zewnątrz. Teraz pojawiła się nadzieja na takie wsparcie.
"Wydadzą Piotrka bez płacenia rachunku za szpital. Rachunek zostanie opłacony, gdy tylko Piotr znajdzie się w polskim szpitalu"
Obecnie bliscy ponownie przebywają na Filipinach. Mama Piotra codziennie czuwa przy jego łóżku, a brat Tomasz prowadzi rozmowy ze szpitalem i załatwia formalności związane z transportem do kraju. – Codziennie jesteśmy w szpitalu u Piotrka. Mama czuwa przy nim, natomiast ja negocjuję ze szpitalem warunki odebrania go i sprowadzenia do kraju – powiedział Tomasz Moczulski w rozmowie z portalem WP abcZdrowie. Najważniejszą zmianą jest decyzja władz szpitala. Placówka zgodziła się wypisać Piotra, mimo że rachunek za jego leczenie nie został jeszcze uregulowany. Jak podaje portal, rodzina otrzymała już pisemne potwierdzenie tej decyzji. – Mam już dokumentację medyczną potrzebną do przelotu i w poniedziałek otrzymałem pisemne zobowiązanie władz szpitala, że wydadzą Piotra i nawet przetransportują go do miejsca, gdzie będzie czekał na niego samolot – mówi brat chorego. Dodał również: – Wydadzą Piotrka bez płacenia rachunku za szpital. Rachunek zostanie opłacony, gdy tylko Piotr znajdzie się w polskim szpitalu.
To duży przełom, ponieważ – jak wcześniej informowała rodzina – koszty leczenia sięgają około 400 tys. zł. Do tej pory zadłużenie wobec szpitala było jedną z głównych przeszkód w sprowadzeniu Piotra do Polski. Nie oznacza to jednak końca problemów. Rodzina musi jeszcze zakończyć procedurę związaną z wizą. Piotr przebywa na Filipinach znacznie dłużej, niż pozwalały na to dokumenty pobytowe, dlatego konieczne jest dopełnienie formalności w stolicy kraju, Manili. – Najtrudniejsza okazała się kwestia wizy, której niestety, jak poleciła mi ambasada, nie mogłem opłacić tu na miejscu. Po przekroczeniu okresu wizowego powyżej sześciu miesięcy trzeba to zrobić w stolicy Manili. Zajmie to od siedmiu do dziesięciu dni – wyjaśnił Tomasz Moczulski. Kolejnym krokiem będzie znalezienie w Polsce szpitala, który przyjmie Piotra bezpośrednio po przylocie. Ze względu na jego stan zdrowia konieczny jest specjalistyczny transport medyczny. Mężczyzna oddycha przez rurkę tracheostomijną, jest karmiony przez gastrostomię PEG i wymaga stałej opieki.
"Kiedy załatwię wszystko, liczę na konkret. Mam nadzieję, że MON wyśle samolot"
Rodzina liczy także na pomoc Ministerstwa Obrony Narodowej. Jak przypomina portal WP abcZdrowie, po nagłośnieniu sprawy resort skontaktował się z bliskimi Piotra i zadeklarował analizę możliwości zorganizowania transportu medycznego. – Kiedy załatwię wszystko, liczę na konkret. Mam nadzieję, że MON wyśle samolot – powiedział Tomasz Moczulski. Jak podkreśla portal WP abcZdrowie, jeśli uda się zakończyć formalności wizowe i znaleźć odpowiednią placówkę w Polsce, powrót Piotra do kraju może nastąpić już w najbliższym czasie. Rodzina od dawna podkreśla, że dopiero w Polsce mężczyzna będzie miał szansę na dalsze leczenie i intensywną rehabilitację.