Wielkie zatrucie na basenie, osiem osób w szpitalu. Dziecko walczy o życie

Dramatyczne sceny rozegrały się na basenie w miejscowości Mentana pod Rzymem. W wyniku wycieku chloru osiem osób zatruło się niebezpiecznymi oparami, a około 50 osób trzeba było ewakuować. Do szpitala trafiło pięcioro dzieci i troje dorosłych. Najpoważniej ucierpiał 5-letni chłopiec. Włoskie służby badają, jak doszło do awarii.

Wnętrze krytej pływalni z torami basenowymi. O wycieku chloru we Włoszech przeczytasz na SE.
Autor: Pexels.com

Trucizna na basenie pod Rzymem. Ewakuowano 50 osób, 5-letni chłopiec trafił do szpitala

Wielkie zatrucie na basenie we Włoszech! Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu w klubie sportowym w miejscowości Mentana, około 30 kilometrów na północny wschód od Rzymu. Około godziny 15.30 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wycieku chloru z instalacji obsługującej basen. Ratownicy wykryli bardzo wysokie stężenie chloru, który z nieznanych jeszcze przyczyn wydostał się z pompy basenowej. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano wszystkich obecnych na terenie obiektu. Było tam około 50 osób. W wyniku zatrucia oparami chloru do szpitali trafiło osiem osób. Wśród nich było pięcioro dzieci oraz troje dorosłych. Największe obawy budził stan 5-letniego chłopca, który został przewieziony do szpitala Sant'Andrea w Rzymie w czerwonym kodzie, oznaczającym najpilniejszy stan. Lekarze przekazali jednak, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Inne dzieci, w wieku od 10 do 15 lat, trafiły do szpitala z lżejszymi obrażeniami

Pozostałe dzieci, w wieku od 10 do 15 lat, trafiły do szpitala z lżejszymi obrażeniami. Wszyscy poszkodowani mieli podobne objawy. Skarżyli się na problemy z oddychaniem, kaszel oraz podrażnienie dróg oddechowych i oczu. Do akcji skierowano cztery karetki, trzy samochody z lekarzami oraz dodatkowe zespoły ratowników. Według wstępnych ustaleń przyczyną zdarzenia był wyciek dużej ilości chloru z urządzenia odpowiadającego za dezynfekcję wody. Nie wiadomo jednak, dlaczego doszło do awarii. Śledczy sprawdzają, czy zawiniła usterka techniczna, czy doszło do błędu podczas obsługi instalacji.

Po zakończeniu akcji ratunkowej teren kompleksu sportowego został zamknięty i zabezpieczony. Obiekt oddano do dyspozycji prokuratury w Tivoli, która wszczęła śledztwo. Dochodzenie prowadzą karabinierzy pod nadzorem prokuratorów. Śledczy będą teraz ustalać dokładny przebieg zdarzeń oraz przyczynę wydostania się chloru z instalacji basenowej. Do czasu zakończenia postępowania kompleks pozostanie zamknięty. Chlor jest powszechnie wykorzystywany do dezynfekcji wody na basenach. W dużym stężeniu jego opary mogą być jednak bardzo niebezpieczne. Mogą powodować silne podrażnienie oczu i dróg oddechowych, a w cięższych przypadkach prowadzić do poważnych problemów z oddychaniem wymagających leczenia w szpitalu.

Sonda
Z kim wolelibyście popływać na basenie?
Pożary w kurortach. Francja, Portugalia, Włochy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki