- Wiadomość o śmierci Mateusza Bąka potwierdzono w poniedziałek, 3 sierpnia.
- Były bramkarz m.in. Lechii Gdańsk i Podbeskidzia Bielsko-Biała miał 43 lata.
- Żona Bąka pożegnała go w emocjonalnym wpisie pełnym wspólnych wspomnień.
Mateusz Bąk nie żyje. Żona żegna zmarłego bramkarza. "Byłeś moim człowiekiem"
To rodzina i przyjaciele Mateusza Bąka poinformowali o jego śmierci w komunikacie opublikowanym w poniedziałek, 3 sierpnia. "Dla nas był przede wszystkim kimś niezastąpionym – ukochanym człowiekiem, którego nie da się opisać słowami. Pozostawił po sobie pustkę, której nic nie wypełni, ale także wspomnienia, których nikt nam nie odbierze" - żegnali go pogrążeni w żałobie.
Nie żyje legenda Lechii Gdańsk. Mateusz Bąk miał 43 lata
Ta wiadomość wstrząsnęła środowiskiem polskiej piłki, a zwłaszcza wszystkimi związanymi z Lechią Gdańsk. Bąk przeszedł bowiem z tym klubem drogę od A-klasy do Ekstraklasy, stając się jedną z legend. Karierę zakończył właśnie w Lechii w 2017 roku, po czym został trenerem w akademii. Na początku sierpnia zmarł w wieku 43 lat, ale publicznie nie podano informacji o przyczynie śmierci.
Wyjątkowe trudne chwile przeżywają najbliżsi Bąka. Kilkadziesiąt godzin po potwierdzeniu tragicznych wieści na emocjonalny wpis zdobyła się jego żona - Paulina Podczaska-Bąk.
Tęsknię za Tobą. Byłeś moim człowiekiem. Dziękuję Ci za każdą sekundę naszej wspólnej podróży. Jesteś i będziesz zawsze w naszych sercach. Susełku. Kochamy Cię. Do zobaczenia - napisała w mediach społecznościowych pod specjalnym filmikiem przedstawiającym ich wspólne momenty.
Wpis wdowy po piłkarzu skruszył serca wielu internautów, którzy w setkach komentarzy starali się dodać jej otuchy w żałobie i składali kondolencje. Zawodowo związana z muzyką, medytacją i organizacją wydarzeń kobieta wyszła za Bąka w 2014 roku. W trakcie kariery towarzyszyła mu m.in. podczas Gali Ekstraklasy.