Anna Lewandowska odpowiedziała na krytykę. Nie zostawiła wątpliwości
Rodzina Lewandowskich szykuje się do rozpoczęcia nowego etapu życia za oceanem. Wszystko ma związek z transferem Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire. Organizacja przeprowadzki i związane z nią formalności sprawiają, że ostatnie tygodnie są dla małżeństwa wyjątkowo intensywne.
W tym czasie Klara i Laura spędzają wakacje pod opieką swoich babć. Taka decyzja spotkała się jednak z krytyką części obserwatorów Anny Lewandowskiej, którzy zaczęli oceniać jej podejście do wychowania dzieci.
Trenerka fitness postanowiła odpowiedzieć na zarzuty i wyjaśnić, jak wygląda sytuacja. W opublikowanym wpisie podkreśliła, że córki świetnie odnajdują się w rodzinnym otoczeniu i korzystają z beztroskich wakacji.
„Dziewczynki mają wakacje życia u babć z całą naszą rodziną (konie, traktory, brak limitów na słodycze) i zarówno one, jak i rodzina, są przeszczęśliwe. I nie, nie mam poczucia winy, bo dzieci są pod najlepszą opieką na świecie. A ocenianie innych mam? Cóż, internetowa klasyka: niektórzy po prostu muszą utrzymać formę w wydawaniu wyroków” — napisała Anna Lewandowska na Instagramie.
Do wpisu dołączyła również zdjęcia pokazujące, jak córki spędzają letni wypoczynek. Na fotografiach znalazły się m.in. rodzinny obiad, wizyta w stajni oraz deser przygotowany przez teściową trenerki, co podkreśliło rodzinny charakter wakacyjnego wyjazdu.
A Robert już strzela. Po pierwszych (dwóch) trudniejszych meczach nastąpiło przełamanie. Dublet w nocy z 1 na 2 sierpnia dał ekipie Fire wygraną z Charlotte FC 2:1. Następny mecz "Lewego" w nocy z piątku na sobotę. Zespół z Chicago, w ramach League Cup, zagra z Necaxą.
ZOBACZ TEŻ: Znienawidzony w Polsce rosyjski siatkarz zaskakuje. Rosja powinna zagrać w Polsce w MŚ?