Przełom w sprawie zaginionej Jowity Zielińskiej! Badania DNA potwierdziły najgorsze

Przełom w sprawie zaginięcia Jowity Zielińskiej! Po ponad dwóch latach potwierdził się najtragiczniejszy scenariusz. Badania DNA wykazały, że szczątki odnalezione w lipcu w lesie, zaledwie 500 metrów od domu 31-latki, należały do zaginionej mieszkanki Lisin. Teraz śledczy próbują odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – co wydarzyło się po tym, gdy 6 lipca 2024 roku kobieta była widziana po raz ostatni?

Przełom w sprawie Jowity Zielińskiej. Badania DNA potwierdziły najgorsze

Jest przełom w sprawie Jowity Zielińskiej. Szczątki odnalezione w lipcu 2026 roku w lesie w Lisinach należały do zaginionej mieszkanki tej miejscowości. Tożsamość kobiety potwierdziły przeprowadzone badania DNA. Wciąż nie wiadomo jednak, w jaki sposób Jowita Zielińska straciła życie. Śledczy ustalają, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy do jej śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. Jak przekazała "Super Expressowi" Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku, w sprawie prowadzone jest intensywne śledztwo.

Przypomnijmy, że w lipcu 2026 roku, zaledwie 500 metrów od domu, w którym Jowita Zielińska mieszkała z rodziną zmarłego męża, grzybiarze natrafili na ludzkie szczątki. Śledczy od początku podejrzewali, że mogą one należeć do zaginionej kobiety. Wskazywały na to m.in. znalezione przy szczątkach ubrania oraz wisiorek.

Tajemnicze zaginięcie Jowity Zielińskiej. Jej rower odnaleziono miesiąc później

Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca 2024 roku w tajemniczych okolicznościach. Jak każdego dnia, rano wyruszyła z miejscowości Lisiny do pracy. Po południu, wracając z firmy, gdzie była zatrudniona w sklepie mięsnym, w miejscowości Rogowo przesiadła się z busa na rower. Między godz. 13 a 14 była widziana w Rojewie, zaledwie kilometr od domu. Później ślad po niej się urwał.

Rower, którym podróżowała zaginiona, odnaleziono miesiąc później – 10 sierpnia we wsi Wierzchowiska. Jednoślad znajdował się kilkadziesiąt metrów od ścieżki, między drzewami i prawdopodobnie został tam ukryty. Śledczy dokładnie sprawdzili pojazd. Nie znaleziono na nim śladów uszkodzeń.

Mimo to policja nie wykluczała wówczas scenariusza, że kobieta mogła zginąć w wyniku wypadku, a jej rower został później podrzucony przez sprawcę. Jowita Zielińska w chwili zaginięcia miała 31 lat. Od 2018 roku była wdową. Mieszkała wraz z teściami w Lisinach nieopodal Rypina.

09.08.2026 Pokój Zbrodni - Bogdan zabił Wojciecha 30 lat temu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki