Moc przerosła umiejętności. BMW M4 rozbite w głupi sposób [WIDEO]

Osobom z minimum rozsądku, brak wystarczających umiejętności nie pozwala beztrosko wyłączyć kontroli trakcji i depnąć gazu do dechy. Niektórzy kierowcy, po tym jak wsiądą do BMW ze znaczkiem M, dostają małpiego rozumu i tracą instynkt samozachowawczy. W tym przypadku moc zdecydowanie przerosła umiejętności włoskiego kierowcy.

BMW M4 rozbite przez włoskiego kierowcę
Autor: Reddit u/AlbertoSONIC/ Archiwum prywatne BMW M4 rozbite przez włoskiego kierowcę

By rozkoszować się jazdą BMW M4 nie trzeba wyłączać kontroli trakcji. Ta opcja, zarezerwowana dla najbardziej doświadczonych kierowców i do wyczynowej jazdy, "w rękach" amatora może doprowadzić do wypadku takiego, jak widzimy na filmie. Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło we Włoszech.

Sprawdź: Janusz Chabior ma bardzo MĘSKĄ FURĘ. Ten brutalny wóz wymaga nerwów ze stali! [ZDJĘCIA]

Co tu się właściwie stało? Nagranie z wnętrza pojazdu mówi wszystko. Ekipa wybrała się na przejażdżkę narowistym modelem BMW, który w pewnych okolicznościach po prostu nie wybacza błędów. Pierwszym było rzecz jasna wyłączenie systemów wsparcia kierowcy. A później, poszło z górki.

Brak umiejętności i wprawy 

Widać, jak kierowca wchodzi w zakręt i mocno dodaje gazu. Pojawia się delikatny poślizg nadsterowny, który kierowca instynktownie kontruje. Zamiast szybko naprowadzić auto na właściwe tory, trzyma kierownicę w kontrze, spóźniając reakcję na kolejny, czający się tuż za rogiem poślizg. Nie operuje gazem w żaden sposób, przez co auto dalej przyspiesza, w międzyczasie chwytając przyczepność na przedniej osi, której koła prowadzą BMW wprost w zaparkowany pojazd. 

Nagranie z kolizji zostało również zarejestrowane przez monitoring, dzięki czemu możemy podziwiać te popisy z różnych perspektyw. Zobaczcie, jak to wyglądało:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI