Mercedes-Benz oszukał klientów?! Takiej atrapy byś się nie spodziewał

2018-09-12 11:15

Nie od dziś wiadomo, że wielu kierowców lubi tuningować swoje auta, choćby wizualnie. Chromowane końcówki wydechów (najlepiej podwójne!) prezentują się znacznie lepiej, od zwykłej, metalowej końcówki tłumika. Dlatego firmy montują różnego rodzaju dokładki, mające nadać samochodom bardziej „drapieżny” wygląd. Problem zaczyna się jeśli „zapomną” go podłączyć.

Oszukany wydech w Mercedesie 4Matic

i

Autor: Facebook/ProfiAuto.pl/ Archiwum prywatne Oszukany wydech w Mercedesie 4Matic

Odpowiedni układ wydechowy to nie tylko kwestia wizualna, ale i uzasadniona techniczne. Mocne jednostki napędowe i słusznym litrażu potrzebują zwieszonego przepływu spalin. Można go uzyskać na dwa sposoby – zwiększając średnicę układu wydechowego, lub prowadząc dodatkowe tłumiki. W przypadku silników sześciocylindrowych, bardzo często trzy „garnki” wypuszczają spaliny jednym wydechem, a kolejne trzy – drugim. Takie rozwiązanie konstrukcyjnie wypada lepiej (szczególnie biorąc pod uwagę wyważenie auta), jeśli wydechy poprowadzimy po obu stronach auta. Do tego jakaś ładna chromowana końcówka i voila!

Niestety producenci często oszukują obserwatorów. Mydlą oczy potężnymi końcówkami, dumnie wystającymi spod zderzaka. Czasem wystarczy się schylić by dostrzec, że owa końcówka nie jest nawet połączona z układem wydechowym. Ten kończy się smętnie opadającą końcówką ordynarnego wręcz tłumika. Co na to Mercedes?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki