Uczestnik libacji wysłał pijanego kolegę po piwo. Zapomniał, że pożyczył mu samochód i zgłosił kradzież

2020-01-17 16:16 Jan Guss-Gasiński
Głogów. Wybuch gazu w bloku. Policja zatrzymała małżeństwo
Autor: mj-s

Iławscy policjanci interweniowali w sprawie pijanego kierowcy Volkswagena, który zjechał z drogi i zakończył jazdę na drzewie. Podczas prowadzenia czynności mundurowi otrzymali także informacje, że auto jest kradzione. Okazało się jednak, że znajomy sprawcy, również pijany, zapomniał, że wysłał kolegę do sklepu po piwo i zgłosił kradzież samochodu.

Z informacji świadka zdarzenia, która zadzwonił do oficera dyżurnego iławskiej policji, wynikało, że kierujący Volkswagenem w pewnej chwili stracił panowanie nad samochodem, zjechał do przydrożnego rowu, a następnie uderzył w drzewo. Ponadto mężczyzna dodał, że kierowcy nic nie dolega, ale czuć od niego silną woń alkoholu.

Sprawdź: Przykre zakończenie drogowej sprzeczki, jakich wiele. Subaru wylądowało w rowie - WIDEO

Na miejsce został wysłany patrol policji. Podczas prowadzenia czynności policjanci wylegitymowali mężczyznę i sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie mężczyzny jest blisko 3,5 promila alkoholu. Chwilę później mundurowi otrzymali informacje, że samochód, którym jechał sprawca, został zgłoszony jako skradziony. To jednak okazało się pomyłką, ponieważ znajomy pijanego mężczyzny zapomniał, że wysłał swojego kolegę po piwo do sklepu.

Zobacz: Polacy nie znają zasad JAZDY NA SUWAK. Tłumaczenie tego kierowcy SZOKUJE! - WIDEO

Policjanci zatrzymali prawo jazdy 29-latkowi i osadzili go w policyjnej celi, gdzie po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości Kodeks Karny przewiduje karę 2 lat pozbawienia wolności oraz zakaz kierowania pojazdami nawet do 15 lat.

Najnowsze