Zatrzymał się kamperem do kontroli i... uciekł do lasu. Pojazd okazał się być kradziony

2020-09-16 14:33 Maciej Lubczyński
Kradziony kamper wróci do właściciela
Autor: Straż Graniczna Kradziony kamper wróci do właściciela

Kamper, którego do kontroli wytypowali strażnicy graniczni i policjanci zatrzymał się na poboczu, a prowadzący go młody mężczyzna wysiadł i uciekł do przydrożnego lasu. Okazało się, że Fiat Carado był kradziony. Niebawem wróci do prawowitego właściciela.

Funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Zielonej Górze-Babimoście prowadzili kontrole we wspólnym patrolu z policją. We wtorek, 15 września wytypowali do kontroli kampera - Fiata Ducato Carado. Młody i dobrze wyposażony kamper zatrzymał się w znacznej odległości od funkcjonariuszy, a prowadzący go mężczyzna wybiegł z niego, uciekając w przydrożny las.

Sprawdź: Jaka będzie kara za brak OC w 2021 roku? Ta kwota przeraża!

Dopiero co skradziony

Policjanci podjęli pościg, ale mężczyzny nie udało się schwytać. Szybko okazało się, że Fiat z 2017 roku pochodzi z kradzieży na terenie Niemiec. Sprawdzenie auta w bazach danych ujawniło, że pojazd o wartości 242 tysięcy złotych skradziony został kilka godzin wcześniej w Berlinie. Zabudowa tego modelu to typowa alkowa, przygotowana przez niemiecką firmę Carado. To uznany producent pojazdów wypoczynkowych, który specjalizuje się w przeróbkach Fiatów.

Na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci z Krosna Odrzańskiego, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i dokonali oględzin pojazdu. Będą oni prowadzić dalsze postępowanie w tej sprawie, a kamper niebawem wróci do właściciela. 

Najnowsze