Z zaginionego auta został tylko szkielet! Elektryk odnalazł się w dziupli

2021-10-24 12:49
Z zaginionego auta został tylko szkielet
Autor: Policja Z zaginionego auta został tylko szkielet

Ze skradzionego Nissana Leafa o wartości ok. 120 tys. złotych, który we wrześniu br. zaginął na terenie warszawskiej Białołęki, został tylko szkielet. Po blisko miesiącu od zgłoszenia zaginięcia, samochód odnaleźli funkcjonariusze ze stołecznej Komendy na terenie dziupli w Kobyłce. Do sprawy zatrzymano dwóch mężczyzn.

Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową ze stołecznej Komendy, od dłuższego czasu pracowali nad sprawą dziupli, która rzekomo miała znajdować się na terenie Kobyłki. Z posiadanych przez mundurowych informacji wynikało, że na terenie jednej z posesji miały znajdować się pochodzące z kradzieży pojazdy i części. Ich podejrzenia się potwierdziły! Pod wskazanym adresem policjanci ujawnili części samochodowe pochodzące z przestępstwa oraz elektrycznego Nissana Leafa, z którego został tylko szkielet. Jak się okazało, został on skradziony we wrześniu br. na terenie warszawskiej Białołęki.

Zatrzymali paserów

Na terenie posesji przebywało dwóch mężczyzn w wieku 23 i 42 lat, którzy nie byli w stanie powiedzieć, skąd pojazd pochodzi i jak znalazł się w tym miejscu. W związku z podejrzeniem, że mężczyźni mogli mieć bezpośredni związek z kradzieżą Nissana wartego blisko 120 tys. zł, zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. Może im grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Odzyskany przez funkcjonariuszy pojazd trafił na policyjny parking.

GALERIA - tak prezentuje się Nissan LEAF

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE