Imprezka w parku, mecz na boisku, zakupy piwa w celu odkażania. Policja ma pełne ręce roboty!

2020-04-02 11:55 mj-s
Straszył, że zaraża koronawirusem
Autor: KMP ELBLĄG

Od 1 kwietnia obowiązują dodatkowe obostrzenia w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Maksymalne ograniczenie wyjść, inne zasady w sklepach, zamknięte parki, skwery i boiska – to tylko niektóre restrykcje, które obowiązują od początku miesiąca. Tymczasem, jak pokazuje policyjna rzeczywistość nie brakuje ludzi, którzy to wszystko mają za nic. Tylko w ciągu jednego dnia policja w Radomsku (Łódzkie) nałożyła trzy mandaty karne i skierowała trzy wnioski do sądu. Powody dla których ukarani wyszli z domu jeżą włos na głowie.

1 kwietnia radomszczańscy policjanci podczas patrolowania miasta zwracali szczególną uwagę na przestrzeganie nakazów i zakazów związanych z walką z koronawirusem. Na pierwszy ogień poszli amatorzy wspólnego spożywania alkoholu w parku.

- Policjanci ukarali trzech mężczyzn mandatami po 500 złotych w związku z pobytem w parku na terenie Radomska. Mężczyźni spotkali się z zamiarem wspólnego spożywania alkoholu - wyjaśnia Wojciech Auguścik z KPP w Radomsku.

Ze spożycia nic nie wyszło, bo policyjna interwencja była szybsza niż amatorzy plenerowych spotkań. Niewiele później, około godziny 13-tej policjanci interweniowali na poczcie.

- Do jednej z placówek pocztowych przyszedł mężczyzna objęty kwarantanną w celu odebrania przesyłki. Pracownicy odmówili wydania. Policjanci potwierdzili, że rzeczywiście ten mężczyzna jest objęty kwarantanną. Poniesie konsekwencje finansowe – mówi Wojciech Auguścik z KPP w Radomsku.

Kolejne zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego policji około godz. 18.00 i dotyczyło osób niepełnoletnich. Oficer został poinformowany, że na terenie powiatu radomszczańskiego, na boisku szkolnym grupa młodych osób gra w piłkę.

- Mundurowi zastali na miejscu dwóch 16-latków oraz trzech 17-latków. Wszyscy zostali przekazani pod opiekę rodzicom. Przypominamy, że młodzież do 18 roku życia może przemieszczać się tylko z dorosłym opiekunem – przypominają policjanci.

Szczytem głupoty, ale i buty wykazali się dwaj mężczyźni wobec, których interwencję podjęto wieczorem. Jednego, 43-latka policjanci przed 19-tą spotkali w okolicy sklepu spożywczo – monopolowego.

- 43-latek, zapytany przez policjantów o cel pobytu w tym  miejscu stwierdził, że „przyszedł do sklepu po artykuły pierwszej potrzeby, chce kupić piwo i odkazić organizm”. Ostatecznie uznał, że z zakupów zrezygnuje, ale postoi pod sklepem bo „tak lubi”. Funkcjonariusze sporządzili materiały w celu skierowania wniosku o ukaranie do sądu - komentuje Wojciech Auguścik z KPP w Radomsku.

Z kolei około 22.00, 34-letni mieszkaniec Radomska będący w stanie nietrzeźwości wszedł na posesję przypadkowej osoby i dobijał się do okien.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus Bełchatów. Rząd wprowadza poważne ograniczenia. Dotyczą sklepów, spacerów i nieletnich

- Policjanci  zatrzymali mężczyznę, który nie chciał podać powodu przebywania poza domem, twierdząc, że nowe przepisy go nie dotyczą i będzie chodził, gdzie chce i kiedy chce. Został zatrzymany do wytrzeźwienia . Zostaną sporządzone materiały do sądu z wnioskiem o ukaranie - mówi o szczegółach interwencji Wojciech Auguścik z KPP w Radomsku. .

Policjanci w całym kraju podkreślają, że patrole w tej chwili przede wszystkim skupiają się na pilnowaniu ładu i porządku w sytuacji szlajającej epidemii koronawirusa. Ulgowej taryfy nie będzie dla nikogo, kto łamie obowiązujące zasady wprowadzone na najbliższe 2 tygodnie.

KoronawirusRaport: Łódź 02.04

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.