Makabryczna majówka nad zalewem Słok! 36-latek nie żyje, 46-latka reanimowana [NOWE FAKTY, AKTUALIZACJA]

i

Autor: KPP w Bełchatowie 36-latek nie żyje, 46-latka reanimowana - to bilans majówki nad zalewem Słok pod Bełchatowem

Makabryczna majówka nad zalewem Słok! 36-latek nie żyje, 46-latka reanimowana [NOWE FAKTY, AKTUALIZACJA]

2022-05-01 11:26

36-latek nie żyje, 46-latka reanimowana - to bilans majówki nad zalewem Słok pod Bełchatowem. W sobotę, 30 kwietnia, późnym popołudniem, służby ratownicze otrzymały informację, że w akwenie w miejscowości Słok-Młyn toną dwie osoby. Kobietę zdołali wyciągnąć wędkarze, a na poszukiwania mężczyzny ruszyli płetwonurkowie. Rozpoczęła się walka o ich życie.

Makabryczna majówka nad zalewem Słok! 36-latek nie żyje, 46-latka reanimowana

Aktualizacja godz. 11:26

Wbrew wcześniejszym informacjom poszkodowana na zalewem Słok kobieta miała 46, a nie 38 lat. Jak wstępnie informuje policja w Bełchatowie, ona i 36-latek spędzali czas nad akwenem, prawdopodobnie spożywając wcześniej alkohol. W pewnym momencie mężczyzna, schodząc stromym betonowym brzegiem, poślizgnął się i wpadł do wody. Na pomoc tonącemu ruszyła 46-latka, ale sama wpadła do wody. Dryfującą na tafli zbiornika kobietę wyłowili policjanci przy pomocy dwóch mężczyzn, którzy pływali pontonem po zalewie. W reanimacji pomagali druhowie z z OSP w Bełchatowie-Grocholicach.

- W poszukiwaniach mężczyzny uczestniczyli płetwonurkowie. Sprawdzili oni dno zbiornika wodnego i odnaleźli ciało 36-latka. Niestety na pomoc było już za późno - informuje policja w Bełchatowie.

Wcześniej pisaliśmy:

W czasie majówki nad zalewem Słok pod Bełchatowem utopił się 36-letni mężczyzna, a o dwa lata starsza kobieta cudem uniknęła śmierci - informuje PAP. W sobotę, 30 kwietnia, przed godz. 17, służby ratownicze otrzymały informację, że w zbiorniku w miejscowości Słok-Młyn, znanym w regionie miejscu wypoczynkowym, topią się dwie osoby. Zanim dotarli tam strażacy, 38-latkę wyciągnęli z wody wędkarze, którzy razem z policjantami prowadzili reanimację do momentu przyjazdu karetki pogotowia - jej załodze udało się przywrócić funkcje życiowe, po czym poszkodowana trafiła do szpitala w Bełchatowie. W międzyczasie na poszukiwania 36-latka wyruszyli płetwonurkowie, którzy szybko znaleźli i wyłowili mężczyznę, również przystępując do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. - Niestety, po 2,5-godzinach reanimacji, stwierdzono zgon - mówi PAP mł. bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Łodzi. 

Czytaj też: Podwójne zabójstwo w Łodzi! Sąd podjął decyzję w sprawie sąsiada z piekła rodem

Na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Nurkowo-Wodnego "Piotrków. Szczegółowe przyczyny i okoliczności zdarzenia nad zalewem Słok wyjaśniają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie pod nadzorem tamtejszej prokuratury.

Sonda
Lubisz wypoczywać nad wodą?
Niecodzienny widok na Kabatach! Między blokami latały wielkie pawie
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE