Dramatyczna walka o życie w lesie. Młody łoś zaklinował poroże w korzeniach brzozy!

2026-10-29 12:01

Chwile grozy w lesie! Młody łoś zaklinował poroże w korzeniach brzozy i nie potrafił samodzielnie się uwolnić. Zwierzę było coraz bardziej wyczerpane, a kiedy leśnicy uwolnili je z pułapki, nie miało już siły wstać. Konieczna była pomoc weterynarza i specjalistycznego sprzętu. Na szczęście ta historia zakończyła się szczęśliwie!

Leśnik podaje wodę uwięzionemu łosiowi. Obok na zdjęciu ratowanie zwierzęcia. O akcji w lesie przeczytasz na SE.
Autor: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu/ Facebook

Do niebezpiecznej sytuacji doszło 27 października. Jak poinformowała w mediach społecznościowych Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu, leśniczy Jarosław Junkiewicz z Leśnictwa Janowo (powiat bydgoski) otrzymał od przypadkowej osoby informację o uwięzionym łosiu.

Mężczyzna natychmiast ruszył na pomoc. Wspólnie z przyjaciółmi ostrożnie odciął siekierą fragment korzenia brzozy, w którym zaklinowało się poroże zwierzęcia. Łosiowi udało się uwolnić głowę, ale na tym problemy się nie skończyły. Wyczerpane zwierzę nie miało siły podnieść się z ziemi.

Łoś nie mógł wstać. Potrzebna była pomoc weterynarza

Jeszcze tego samego wieczoru stan zwierzęcia sprawdził Robert Człapa, podleśniczy Leśnictwa Strzyżawa, który pełni również funkcję miejscowego łowczego. Następnego dnia łoś nadal leżał w tym samym miejscu. Leśnik ostrożnie podał mu wodę z konewki, ale było jasne, że potrzebne są kolejne działania.

W akcję zaangażowało się Centrum Zarządzania Kryzysowego Gminy Dąbrowa Chełmińska. Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii, który podał zwierzęciu leki.

Konieczne było również wykorzystanie specjalistycznego sprzętu. Przy pomocy ładowarki i pasów udało się postawić osłabionego łosia na nogi.

Szczęśliwy finał akcji leśników

Na szczęście interwencja zakończyła się sukcesem. Łoś odzyskał siły na tyle, by samodzielnie oddalić się do lasu.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu podziękowała wszystkim osobom zaangażowanym w ratowanie zwierzęcia, a szczególnie człowiekowi, który zauważył potrzebującego pomocy łosia i nie przeszedł obok niego obojętnie.

Jak podkreślili leśnicy, ich praca to nie tylko gospodarowanie lasami. To również reagowanie w sytuacjach, gdy dzikie zwierzęta potrzebują pomocy.

Pokazowe karmienie w myślęcińskim zoo to prawdziwy hit! Byliśmy na miejscu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI