"Polskie drogi to strefa śmierci". Ruchy miejskie domagają się zmian w przepisach

2019-09-16 14:19 DO
Stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych
Autor: DO

Polskie drogi to strefa śmierci, czas to zatrzymać – mówią organizatorzy kampanii "Chodzi o życie". To ogólnopolska akcja na rzecz bezpieczeństwa na polskich drogach. Ruchy miejskie domagają się zmian w przepisach, by pieszym żyło się lepiej. Postulaty trafiły do wojewody.

Ogólnopolska inicjatywa na rzecz bezpieczeństwa na polskich drogach ma poprawić tragiczne statystyki. Do akcji przyłączyło się Stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy. Jego członkowie alarmują - polskie drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie. Podczas konferencji prasowej przedstawili statystyki, z których wynika, że w wypadkach drogowych w Unii Europejskiej ginie średnio 49 osób na milion mieszkańców, w Polsce - 74. Szczególnie źle wypadamy, jeśli chodzi o pieszych zabitych na przejściach. Zdaniem członków bydgoskiego stowarzyszenia, winna jest przede wszystkim nadmierna prędkość. Około 85 procent kierowców przekracza prędkość, dojeżdżając do skrzyżowania.

- W wypadkach drogowych ginie łącznie ok. 3 tys. osób, z czego 1/3 to piesi. Połowa ginie na przejściach. Do tej pory w polskim prawie nie funkcjonują rozwiązania, które chroniłyby pieszych czy rowerzystów i należy do zmienić - mówi Paweł Górny ze Stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy.

Ruchy miejskie i organizacje społeczne zawiązały koalicję #ChodziOżycie i opracowały cztery propozycje zmian.

1. Pierwszeństwo dla pieszych - aby, tak jak w krajach Europy Zachodniej, pierwszeństwo miał pieszy mający zamiar wejść na przejście, a nie, tak jak jest obecnie, tylko znajdujący się na przejściu.

2. Podwyższenie mandatów za wykroczenia drogowe, plus ich stała waloryzacja oraz powiązanie stawki OC z liczbą i rodzajem wykroczeń.

3. Obniżenie limitów prędkości - do 50 km/h w nocy w obszarze zabudowanym.

4. Prawdziwa egzekucja przepisów - wzrost liczby działających fotoradarów do co najmniej 2000.

Postulaty trafiły do urzędów wojewódzkich. Następnym krokiem ma być nacisk na polityków, szczególnie na komitety, które startują w wyborach.

O akcji "Chodzi o życie" mówią członkowie Stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy: