Bydgoszcz: Tragiczna śmierć bliźniaków. Co z ich siostrą?

2020-02-12 10:21 KORZ
Bliźnięta z Bydgoszczy nie żyją
Autor: reprodukcja Piotr Lampkowski/SUPER EXPRESS Bliźnięta z Bydgoszczy nie żyją

Łucja (5 l.) na gwiazdkę dostała dwóch braciszków. Była szczęśliwa. W poniedziałek z przedszkola odebrała ją babcia. Łucja nie wie, dlaczego tak się stało. Od tamtego czasu nie widziała ani mamy, ani taty. Braciszków już nigdy nie zobaczy i nie pobawi się z nimi grzechotkami.

- Matka dzieci nie została jeszcze przesłuchana. Lekarze nie wyrazili na to zgody. Nie został przesłuchany też ojciec dzieci – mówi prokurator Agnieszka Adamska – Okońska rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Bydgoszczy.

23 grudnia. Chyba nie ma piękniejszej daty na urodziny. Tego dnia na świat przyszły bliźniaki: Wincenty i Szczepan. Na nich czekała w przepięknym mieszkaniu przy ulicy Kanałowej w Bydgoszczy ich siostra Łucja. Gdy ich zobaczyła, była bardzo szczęśliwa.

Jej mama, Stella, po urodzeniu bliźniaków dziwnie się zachowywała. Tata Łucji, Piotr, z tego powodu nie chodził do pracy. Po raz pierwszy po urodzeniu Wincentego i Szczepana wyszedł z domu w ostatni poniedziałek.

PRZECZYTAJ: Matka utopiła dwumiesięczne bliźniaki. Wstrząsające szczegóły koszmaru w Bydgoszczy

Jego żona jakby na to tylko czekała. Utopiła dzieci, potem połknęła tabletki. Przeżyła, bo do jej mieszkania weszła sąsiadka. Teraz matka przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Wcześniej się leczyła. Lekarze zdiagnozowali u niej depresje poporodową.

Tata Łucji, po tym co zrobiła jego żona, doznał szoku i też trafił do szpitala. Dziewczynką opiekuje się babcia.

ZOBACZ TAKŻE: Tragiczną śmiercią maleńkich bliźniaków żyje cała Bydgoszcz. "Zabiła to, co kochała"