Szaleńczy pościg ulicami Bydgoszczy. Pędził Audi 113 km/h i uciekał pod prąd
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w środę, 7 maja, na ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy. Policjanci z bydgoskiej drogówki zauważyli Audi, którego kierowca znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Pomiar wykazał aż 113 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
Funkcjonariusze natychmiast dali kierowcy sygnały do zatrzymania, jednak mężczyzna zignorował polecenia i rozpoczął ucieczkę. W trakcie szaleńczej jazdy poruszał się bardzo niebezpiecznie, a w pewnym momencie zawrócił i zaczął jechać pod prąd ulicą Toruńską, stwarzając ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
- Policjanci natychmiast ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Chwilę później zauważyli kurz unoszący się nad wjazdem do jednej z posesji, a następnie zaparkowane Audi z kierowcą otwierającym drzwi samochodu. Mundurowi natychmiast zatrzymali mężczyznę - informuje mł. asp. Jakub Skrzypek z bydgoskiej komendy.
Poszukiwany, naćpany i bez prawa jazdy. W Audi miał woreczki pełne narkotyków
Zatrzymany kierowca okazał się 37-letnim mieszkańcem Bydgoszczy. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Dodatkowo był poszukiwany przez sąd do odbycia siedmiomiesięcznej kary więzienia.
- To jednak nie był koniec jego problemów. Mężczyzna został poddany badaniu na zawartość środków odurzających, które wykazało obecność THC w jego organizmie. W trakcie przeszukania Audi, policjanci ujawnili liczne woreczki z substancjami odurzającymi i psychotropowymi o łącznej wadze prawie 50 gramów. Wstępne testy potwierdziły, że były to: marihuana, kryształ 2C-B, MDMA oraz amfetamina - dodaje mł. asp. Jakub Skrzypek.
Mieszkaniec Bydgoszczy odpowie teraz m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie auta pod wpływem narkotyków, posiadanie substancji odurzających oraz szereg wykroczeń drogowych. Za popełnione przestępstwa grozi mu nawet 10 lat więzienia.