- 18 lutego interwencja SOK w rejonie przystanku Gorzów Wlkp. Zieleniec
- Kobieta szarpała 4-letnią dziewczynkę
- 37-latka była agresywna wobec funkcjonariuszy
- Przyznała, że zażywała mefedron
- Trafiła do szpitala, dziecko przekazano dziadkowi
Szarpała 4-letnią dziewczynkę
W godzinach przedpołudniowych patrol SOK z Gorzowa Wielkopolskiego, realizując ustawowe zadania w rejonie przystanku Gorzów Wlkp. Zieleniec, zauważył kobietę szarpiącą kilkuletnie dziecko. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję i oddzielili dziewczynkę od osoby dorosłej, aby zapewnić jej bezpieczeństwo oraz wyeliminować ryzyko doznania obrażeń.
- Kobieta zachowywała się agresywnie również wobec interweniujących funkcjonariuszy SOK. Nie reagowała na polecenia wydawane przez patrol, używała wulgarnych słów i wykazywała irracjonalne zachowanie - informuje st. insp. Piotr Żłobicki.
Czytaj też: Weszła do Warty i zniknęła. To kolejny dzień dramatycznych poszukiwań 26-letniej Angeliki!
Ze względu na dynamiczny przebieg zdarzenia oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim obecnym osobom, na miejsce wezwano patrol Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.
Przyznała, że zażywała mefedron
Po przybyciu policjantów 37-latka nadal przejawiała agresję. Funkcjonariusze Policji zastosowali wobec niej środek przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. W ich obecności kobieta przyznała, że zażywała środki psychoaktywne w postaci mefedronu.
Czytaj też: Szok! Pijana matka przewracała się z wózkiem na klatce schodowej. Zawiadomiono policję
Następnie została przetransportowana karetką pogotowia do szpitala.
Podczas całej interwencji czteroletnia dziewczynka znajdowała się pod opieką funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Po zakończeniu czynności została bezpiecznie przekazana pod opiekę dziadka.