Gorzów: Złodzieje bez serca. Okradli dzieci z hospicjum, a teraz grozi im do trzech lat odsiadki

2020-07-10 5:08 Dariusz Dutkiewicz
Gorzów Policja
Autor: Materiały Prasowe KWP Gorzów. Mężczyźni ukradli datki przeznaczone dla hospicjum.

Oto szczyt złodziejskiej bezczelności! Trójka młodych mężczyzn w wieku 18, 21 i 28 lat ,,na wyrwę'' ukradła skarbonę z datkami na rzecz hospicjum św. Kamila w Gorzowie. Łup przeżarli w pobliskim fast foodzie.

Na swój skok złodzieje wybrali jedno z centrów handlowych. Widok leżących za szkłem banknotów tak ich podniecił, że najstarszy nie bacząc na tłumy ludzi chwycił za skarbonę i w biały dzień wytargał ją ze sklepowego korytarza.

Wszystko odbywało się w biegu, stąd zerowa reakcja ochroniarzy, którzy zdezorientowani nie wiedzieli, co czynić. Łup rabusie zatargali na pobliskie osiedle i tam skarbonę rozbili. Ogółem straty wyniosły ponad 2 tysiące złotych.

Gorzów Policja
Autor: Materiały Prasowe KWP Gorzów. Rabusie nie mieli skrupułów.

Nagranie z monitoringu w centrum handlowym upubliczniła policja. Następnego dnia pracownik stacji benzynowej zauważył podobnych do rabusiów klientów, jak opychali się fast foodami. Zadzwonił na policję. No i to było trafienie w dziesiątkę. 

Gorzów Policja
Autor: Materiały Prasowe KWP Gorzów. Jeden z mężczyzn już wcześniej kradł pieniądze.

Jak się okazało, najstarszy z gangu gorzowskich nikczemników to seryjny łupiciel skarbonek z datkami przeznaczonymi dla najbardziej potrzebujących. Na swym koncie ma bowiem także kradzieże skarbon z kilku kościołów, a nawet z gorzowskiej katedry. Tam skradł też sprzęt elektroniczny i pieniądze trzymane w zakrystii. Trafił za kraty. Na trzy miesiące. Ale grożą mu trzy lata odsiadki.

- Trzeba nie mieć sumienia, żeby zdobyć się na taki czyn - mówi jednoznacznie Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji.