Atak dzików pod Niepołomicami. Kobieta ratowała się ucieczką na drzewo
Chwile grozy przeżyła kobieta spacerująca w okolicach Niepołomic w Małopolsce! W niedzielę, 10 maja, w Zabierzowie Bocheńskim koło Niepołomic w powiecie wielickim spacerowała po okolicy przysiółka Łąki. Nagle natknęła się na stado dzików. Co gorsza, było to stado warchlaków z lochą. To szczególnie groźna sytuacja, bo samice dzików mogą zaatakować człowieka w obawie o bezpieczeństwo młodych. Niestety, także w tym wypadku zrobiło się niebezpiecznie. Kobieta zaczęła uciekać przed zwierzętami i ostatecznie schroniła się na drzewie. Stamtąd wezwała pomoc.
"Po szybkim odnalezieniu osoby oraz przepłoszeniu zwierzyny sytuacja została opanowana"
Na miejsce skierowano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zabierzowie Bocheńskim oraz zastęp z Państwowej Straży Pożarnej w Wieliczce. Strażacy szybko odnaleźli kobietę i przepłoszyli dziki. Cała akcja zakończyła się szczęśliwie. – Zostaliśmy zadysponowani do osoby, która podczas ucieczki przed dzikami schroniła się na drzewie. Po szybkim odnalezieniu osoby oraz przepłoszeniu zwierzyny sytuacja została opanowana. Osoba nie wymagała pomocy medycznej, a działania zakończyły się pomyślnie – przekazała OSP Zabierzów Bocheński w mediach społecznościowych. Informację potwierdziła również Państwowa Straż Pożarna w Wieliczce.
– W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a dziki zostały przepłoszone – powiedział asp. Mirosław Fiust z Komendy Powiatowej PSP w Wieliczce. Choć tym razem nikomu nic się nie stało, spotkanie z dzikami może być bardzo niebezpieczne. Szczególnie groźne są lochy z młodymi, które instynktownie bronią swoich warchlaków. Eksperci radzą, aby podczas spacerów po lasach i terenach zielonych zachować ostrożność. Jeśli zauważymy dziki, najlepiej spokojnie się wycofać i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Nie wolno też próbować zbliżać się do młodych zwierząt ani ich fotografować z bliska.