Brutalna egzekucja papugi, śrut rozerwał małe ciałko. Szokująca kartka na drzwiach zdradziła sąsiadów?

2026-03-05 9:54

30 kwietnia ubiegłego roku ktoś zastrzelił ukochaną papugę Bartosza i Anity Czajkowskich. Śrut przebił małe ciałko ptaka na wylot. Weterynarz mimo, przeprowadzonej operacji nie zdołał uratować mu życia. Dzień później na drzwiach wejściowych do bloku ktoś przykleił kartkę z szokującą treścią. Do zdarzenia doszło na spokojnym, zamkniętym osiedlu w centrum Krakowa.

  • Na jednym z osiedli w Krakowie nieznany sprawca zastrzelił papugę o imieniu Roger. Do zdarzenia doszło 30 kwietnia zeszłego roku, gdy ptak przebywał na balkonie.
  • Dzień po śmierci ptaka na drzwiach klatki schodowej pojawiła się kartka z napisem: "Gratulujemy decyzji o pozbyciu się papugi. Dziękujemy. Sąsiedzi".
  • Sprawa została początkowo umorzona z powodu niewykrycia sprawcy, jednak sąd uchylił tę decyzję. Obecnie prokuratura kontynuuje dochodzenie w celu znalezienia osoby, która strzelała do ptaka.

Brutalna egzekucja papugi. Roger zginął w strasznych okolicznościach

Ta papuga była dla nich jak członek rodziny! – Roger znalazł się w naszej rodzinie zupełnie przez przypadek. To było przed czterema laty, akurat gdy byliśmy z mężem na wakacjach, na naszej osiedlowej grupie pojawiło się ogłoszenie, że został znaleziony mały pisklak. Kobieta, która znalazła ptaka miała dwa koty i było oczywiste, że nie może go zatrzymać, do czasu aż odnajdzie się jego właściciel. Postanowiliśmy, że my pomożemy – opowiada pani Anita.

Roger miał być u nich tylko na chwilę. Faktycznie, jego właściciel się odnalazł, choć nie od razu. – Podczas rozmowy z tym panem, okazało się, że opieka nad papugą go przerosła. Wspólnie ustaliliśmy, że zostanie Roger u nas zostanie – dodaje.

Małżeństwo nie miało żadnej wiedzy jak zajmować się papugą. Wspólnie się wszystkiego uczyli, dostosowali mieszkanie do jego potrzeb. Papuga okazała się bardzo wdzięcznym towarzyszem codzienności. – To był bardzo inteligentny i empatyczny ptak. Wspólnie z nami spędzał czas, z nami odpoczywał, przytulał się, spał a nawet pojechał na wakacje. Był też atrakcją osiedla. Dzieci zatrzymywały się pod blokiem i machały do Rogera, gdy przebywał na balkonie. Sąsiedzi często do niego coś mówili, bo próbował naśladować ich mowę. Roger szybko stał się członkiem naszej rodziny – mówi Bartosz Czajkowski.

Wszystko zmieniło się 30 kwietnia ubiegłego roku. Gdy pan Bartosz wrócił do domu z zakupów, Roger nie wyleciał mu na powitanie. – Poszedłem do razu na balkon i zobaczyłem Rogera leżącego we krwi. Byłem w szoku, nie wiedziałem co się stało i od razu pojechałem z nim do weterynarza – opowiada. Papuga przeszła operację, okazało się, że miała ranę wylotową, śrut przeszedł na wylot przez ciało ptaka. Niestety nie udało się uratować mu życia.

Weterynarz nie miał wątpliwości, że krzywdę Rogerowi zrobił człowiek, strzelając do niego. Nie mogliśmy w to uwierzyć, nie mamy przecież wrogów – dodaje pan Bartosz. 

Szokująca wiadomość od sąsiadów na drzwiach klatki schodowej

Niedługo po śmierci Rogera na drzwiach wejściowych klatki schodowej, gdzie mieszka małżeństwo, ktoś zawiesił kartkę z treścią: "Gratulujemy decyzji o pozbyciu się papugi. Dziękujemy. Sąsiedzi". Małżeństwo zawiadomiło policję. W trakcie śledztwa zabezpieczono monitoring na którym widać, kto wiesza kartkę. Została także sporządzona opinia balistyczna, w której biegły wytypował mieszkania, z którego mogły paść strzały.

W trakcie przeszukania jednego z nich policjanci zatrzymali mężczyznę, który przyznał się iż zlecił znajomemu powieszenie kartki na drzwiach. Śledztwo zostało jednak umorzone. Sąd uchylił jednak to postanowienie. – Postępowanie nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Prądnik Biały pozostaje aktualnie na biegu. W toku dochodzenia wykonywane są czynności zlecone przez sąd. Pierwotnie postępowanie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawce – poinformowała Oliwia Brożek–Michalec, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej.

Ktoś zastrzelił naszą papugę, ale gdyby śrut trafił w człowieka, też zrobiłby mu krzywdę, tak stwierdził biegły. Na osiedlu na którym mieszkamy jest dużo dzieci, rodzin, osób spacerujących z psami. Chcielibyśmy, żeby winny śmierci został ukarany, chcielibyśmy, by wszyscy mieszkańcy mogli się na osiedlu czuć bezpiecznie. Jesteśmy pewni, że da się ustalić kto strzelał – mówi małżeństwo w rozmowie z "Super Expressem".

Ktoś zastrzelił papugę na osiedlu w Krakowie
Trudny QUIZ o ptakach. Czy umiesz rozróżnić gatunki? 11/11 zdobędą najlepsi!
Pytanie 1 z 11
Na początek łatwizna. Co to za ptak?
Dudek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki