W swoim czasie był cudem techniki, dziś jest już tylko pięknym zabytkiem. Przed krakowskim oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad stanął walec parowy. Maszyna została odrestaurowana i teoretycznie mogłaby wyjechać na ulice do pracy. Nie byłoby to jednak zbyt efektywne.
- Taki walec zużywał na 8 godzin pracy 500 litrów wody i około 300 - 400 kilogramów węgla. Poruszał się z prędkością maksymalną do 7 kilometrów na godzinę, ale taka przelotowa prędkość to 4,5 do 5 kilometrów na godzinę - mówi kierownik renowacji walca Julian Sobala.
Zobacz też >>> Obrzydliwe! Dwójka pedofilów zatrzymana przez małopolskich policjantów
Maszyna została wyprodukowana w Poznaniu. Do Krakowa trafiła z okazji 200-lecia GDDKiA z będącego pod opieką tej instytucji Muzeum Drogownictwa w Szczucinie.
- Generalna Dyrekcja ma swoim statucie zapisaną opiekę nad zabytkami drogownictwa, jesteśmy do tego zobowiązani. Dążymy także do tego aby przed każdym oddziałem w Polsce, a jest tych oddziałów 16, w miarę możliwości znajdował się jakiś obiekt muzealny - mówi dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, Tomasz Pałasiński.
Renowacja walca kosztowała ponad 200 tysięcy złotych. Całkowita waga to około 14,5 tony.
Posłuchaj naszego materiału:
Zobacz koniecznie:
>>> Kraków: Policjanci wyłowili z Wisły zwłoki mężczyzny. Czy to poszukiwany?
>>> Kraków: Dramatyczna walka o życie na Plantach
>>> Rozpaczliwa akcja nad Dunajcem w Nowym Targu, tonęło 7-letnie dziecko!