Krzyż na Giewoncie tonie w śniegu. Tatrzański Park Narodowy podjął ostateczną decyzję

2026-04-02 8:45

2 kwietnia przypada kolejna rocznica śmierci Jana Pawła II. Z tej okazji krzyż na Giewoncie tradycyjnie miał rozbłysnąć w ciemnościach. W tym roku inicjatywę przejął Tatrzański Park Narodowy, aby uniknąć ubiegłorocznych kontrowersji z mandatami. Plany pokrzyżowała jednak ekstremalnie niebezpieczna pogoda w Tatrach.

Krzyż na Giewoncie

i

Autor: Aneta Pawska, CC , via Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0 Krzyż na Giewoncie

Rocznica śmierci Jana Pawła II. Żywioł w Tatrach pokrzyżował plany

Górska aura bezlitośnie zweryfikowała tegoroczne plany upamiętnienia papieża Polaka. 2 kwietnia słynna konstrukcja na Giewoncie pozostanie wygaszona. Wszystko przez skrajnie niebezpieczne warunki panujące w najwyższych polskich górach. Obowiązuje tam wysoki, czwarty stopień zagrożenia lawinowego, a wszystkie turystyczne szlaki zostały całkowicie zamknięte. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego stanowczo apelują o rozsądek i zaniechanie jakichkolwiek wypraw w wyższe partie gór.

Specjalny, tymczasowy mechanizm oświetleniowy zamontowano na szczycie już wcześniej. Miał on zagwarantować bezpieczne obchody, stanowiąc kompromis po ubiegłorocznych incydentach z udziałem turystów. Tradycja symbolicznego zapalania świateł narodziła się w 2005 roku. W tym roku urządzenia spoczęły pod półtorametrową warstwą grubego śniegu. Kierownictwo TPN, kierując się troską o bezpieczeństwo swoich pracowników, z góry wykluczyło możliwość wysłania ekipy technicznej w celu odśnieżenia aparatury.

Szczegóły i powody tej trudnej decyzji nakreślił szef Tatrzańskiego Parku Narodowego w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Szymon Ziobrowski zaznaczył, że instalacja była przygotowana do zdalnego uruchomienia punktualnie o godzinie 21:37, by rozświetlić krzyż na jedną minutę. Niestety, ekstremalna zimowa pogoda całkowicie pogrzebała szanse na realizację tego scenariusza.

- W związku z aktualnymi warunkami – wysokim, czwartym stopniem zagrożenia lawinowego, trudną sytuacją w terenie oraz obowiązującym zamknięciem szlaków – nie podejmiemy decyzji o wysyłaniu pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego na szczyt Giewontu w celu odśnieżenia i przygotowania instalacji oraz jej uruchomienia. Oznacza to, że w obecnej sytuacji oświetlenie nie zostanie włączone – podkreślił dyrektor parku, cytowany przez PAP.

Tatrzański Park Narodowy wyciąga wnioski po ubiegłorocznych mandatach

Historia iluminacji ponad stuletniego zabytku od lat budziła gigantyczne emocje. Wcześniej akcję oddolnie organizowali pasjonaci, którzy wspinali się na górę po zmroku, łamiąc przepisy o ochronie przyrody, zabraniające przebywania na szlakach w nocy. Sytuacja eskalowała rok temu, kiedy strażnicy parku nałożyli na dwóch ochotników surowe mandaty w wysokości 500 złotych za naruszenie regulaminu.

Kary finansowe wywołały falę oburzenia wśród samorządowców i radnych powiatu tatrzańskiego, którzy twardo bronili wieloletniej tradycji, stanowiącej ważny element lokalnej tożsamości. Aby ostatecznie przeciąć te spory, dyrekcja TPN zaplanowała jednorazową i w pełni kontrolowaną iluminację systemową. Parkowe oświetlenie miało w końcu pogodzić twarde wymogi ochrony przyrody z potrzebą symbolicznej pamięci o Janie Pawle II.

QUIZ: Tatry polskie czy słowackiej? Po której stronie gór znajduje się ten szczyt?
Pytanie 1 z 10
Po której stronie Tatr leży Gerlach?
Gerlach
Jarmark wielkanocny w Krakowie 

Tak zaczynała się historia Papieża Polaka. Przeszliśmy drogę życia Karola Wojtyły

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki