Makabra w krakowskim autobusie. Kałuża KRWI i potężna ZNIECZULICA!

2019-12-30 7:54
Autobus w Krakowie
Autor: Amadeusz Calik

Makabryczne sceny wydarzyły się w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w Krakowie w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Jeden z pasażerów doznał ataku padaczki, w czasie którego upadł i zaczął mocno krwawić. Żaden z pasażerów nie zareagował, by pomóc poszkodowanemu - wynika z relacji pana Sławka, który podzielił się z nami tą historią.

Sytuacja rozegrała się w autobusie jadącym wzdłuż ul. Bora-Komorowskiego w Krakowie. Mężczyzna w wieku około 40 lat wsiadł do pojazdu kilka przystanków wcześniej i stał w środku trzymając się poręczy. Nagle doznał ataku padaczki.

- W jednej chwili zesztywniał i runął jak kłoda wprost na twarz. Rozwalił sobie nos, strasznie krwawił. Przy nadmiarze krwi, której było dużo na podłodze zaczął się krztusić i dusić - relacjonuje nasz Internauta.

Pan Sławek jako jedyny ruszył na pomoc poszkodowanemu, pozostali pasażerowie nie zareagowali. Na miejsce zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Po kilkudziesięciu sekundach, gdy atak ustał mężczyzna odzyskał świadomość.

- Nie był pijany, choć wszyscy w autobusie tak sądzili. Karetka, która przyjechała na miejsce zabrała poszkodowanego do szpitala - relacjonuje Czytelnik.

Jednocześnie zwraca uwagę na znieczulicę, która panuje w społeczeństwie.

- Kierowca bardzo podziękował za reakcję. Powiedział, że to przerażające, że znieczulica jest wszechobecna i ludzie nie reagują. Warto, by ludzie zastanowili się nad swoim zachowaniem i nie oceniali nikogo z góry. Kiedyś to my możemy potrzebować pomocy - kwituje pan Sławek.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE