- W pizzeriach Vicenti, zlokalizowanych w centrum Krakowa, można zjeść danie makaronowe za jedyne 15 złotych.
- Właścicielem lokali jest Mariusz Dziwiński, który przez 24 lata prowadził pizzerię w Rzymie i serwuje autentyczną włoską kuchnię.
- Niskie ceny są możliwe dzięki filozofii właściciela, który dostosowuje menu do aktualnie tanich i dostępnych składników, aby jedzenie na mieście było ekonomiczne.
- Oprócz makaronów, w lokalach można kupić duży kawałek pizzy za 20 złotych oraz kawę espresso za 3,50 zł.
To król taniego jedzenia w Krakowie. Porcja makaronu za 15 zł
Pięć rodzajów makaronów, a do nich dodatkowo do wyboru cztery sosy: pomidorowy, ragu, pesto oraz arrabbiata. Porcja pysznego, aromatycznego dania kosztuje jedynie 15 złotych. Parmezan dodatkowo płatny. Pan Mariusz obecnie prowadzi w Krakowie cztery lokale. Ten najbardziej znany znajduje się na Plantach - w okolicy ulicy Szewskiej, kolejne dwa na Karmelickiej, a ostatni przy ul. Urzędniczej. Zaczynał 10 lat temu, 5 marca 2016 roku. Jeszcze w tym samym roku otworzył drugi lokal.
– Moja babcia była Włoszką, a ja przez lata prowadziłem pizzerię w Rzymie. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że jesteśmy jedynym lokalem w mieście który podaje prawdziwą rzymska pizzę – mówi pan Mariusz w rozmowie z "Super Expressem".
Dziadek pana Mariusza był Polakiem "z krwi i kości", walczył pod Monte Cassino. I właśnie we Włoszech poznał swoją przyszłą żonę. Pochodziła z serca Apulii. Kto zna Italię, wie, że to region słynący z wyrabiania pysznych makaronów.
– Dziadek z babcią wrócili po Polski. To właśnie babcia zaszczepiła we mnie miłość do makaronu oraz sosu pomidorowego. U nas w domu wszystko jadło się z sosem pomidorowym. Nawet za komuny, gdy mieliśmy na obiad schabowego z ziemniakami, to był on podawany z sosem pomidorowym – wspomina pan Mariusz. Potem wyjechał do rodziny do Włoch i tam, w Rzymie przez 24 lata prowadził pizzerie.
Pizza z ziemniakami podbiła podniebienia Krakowian
W 2016 roku wrócił do Polski i otworzył lokal gastronomiczny. Lotem błyskawicy po Krakowie niosła się informacja o pysznej pizzy, dokładnie takiej jak w Rzymie, a do tego sprzedawanej w bardzo dobrej cenie. Do dziś solidny kawałek pizzy można kupić tu za 20 złotych. Niekwestionowanym hitem była pizza z ziemniakami, która dziś ma już opinię kultowej. Przez lata kuchnia pana Mariusza doczekała się dużej rzeszy wiernych klientów. Na jego oczach dorastały dzieci, które wraz z rodzicami przychodziły na pizze, gnocchi czy lasagne.
– Uwielbiamy to miejsce. Jedzenie jest bardzo, ale to bardzo smaczne. Uwielbiamy tu przychodzić. Często też można spotkać właściciela i z nim porozmawiać, jest zawsze blisko klientów. Nie raz widziałam, jak sam nosi siatki z zakupami. Widać, że gotowanie to jego pasja – powiedziała Aldona Rakszal (44 l.) klientka spotkana w pizzerii.
Filozofia pana Mariusza jest prosta. – Chcę doprowadzić do tego, aby jedzenie na mieście było równie atrakcyjne i ekonomiczne, jak w domu, a jedzenie w domu nie było przymusem, tylko wyborem. Chcę, żeby moi klienci mogli mnie odwiedzać codziennie. Z tego powodu u mnie w lokalu nie ma stałej karty. Pizza jest taka, z czym opłaca się ją robić np. jeśli obecnie bakłażan jest drogim warzywem, to nie mamy pizzy z bakłażanem. Jeśli potanieje, będziemy robić – mówi.
To dlatego w pizzerii Vicenti ceny nie zmieniają się. Także aromatyczne espresso, dokładnie takie jak we Włoszech, kosztuje tu tylko 3,50 zł, bo pan Mariusz, tak samo jak pizzę i makaron, kocha kawę i mówi, że Polacy także kochają espresso.