Tragiczne znalezisko w Jeziorze Czorsztyńskim
Przerażające zdarzenie miało miejsce w środę po południu w pobliżu Jeziora Czorsztyńskiego. W okolicach miejscowości Maniowy zauważono ciało mężczyzny unoszące się na tafli wody. Do akcji od razu wkroczyli wodniacy, jednostki straży pożarnej i funkcjonariusze policji, wykonując swoje obowiązki pod okiem miejscowego prokuratora.
Wszystko wydarzyło się 24 czerwca tuż przed godziną 14:00, niedaleko Węgliszczaka, w pobliżu wsi Maniowy. Z informacji przekazanych przez asp. szt. Łukasza Burka, rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, wynika, że sygnał o tragedii nadszedł od świadków znajdujących się niedaleko zbiornika wodnego.
– Ludzie przebywający na ścieżce rowerowej zauważyli zwłoki dryfujące w jeziorze i powiadomili służby. Ratownicy wodni, którzy pełnili dyżur na jeziorze, podpłynęli do mężczyzny, a następnie wyciągnęli ciało na brzeg, w rejon ścieżki rowerowej – poinformował nowotarski funkcjonariusz.
Niestety, pomimo bezzwłocznej interwencji ratowników, mężczyźnie nie dało się już pomóc. Funkcjonariusze policji, współpracując z prokuraturą, przystąpili do działań mających na celu ustalenie tożsamości zmarłego oraz wyjaśnienie powodów jego śmierci.
Mundurowi podali wygląd ofiary
Na początku postępowania, śledczy poprosili lokalną społeczność o wsparcie w rozpoznaniu denata. Zgodnie z podanym opisem, był to mężczyzna około 50-letni, mierzący blisko 175 cm, o proporcjonalnej sylwetce. Jego znakiem rozpoznawczym były jasne włosy uczesane na irokeza.
Kiedy wydobyto go z wody, miał na sobie błękitną koszulkę z kołnierzykiem, czarny bezrękawnik ze skrótem „STC”, krótkie, dżinsowe spodnie oraz czarne skarpetki ozdobione dwoma białymi prążkami. Śledczy nie dopatrzyli się u niego żadnych specyficznych cech charakterystycznych.
Tego samego dnia, późnym wieczorem po 22:00, nowotarska policja podzieliła się nowymi doniesieniami w tym temacie. Według komunikatu stróżów prawa, udało się bezsprzecznie potwierdzić personalia nieżyjącego. To 54-letni obywatel z terenów gminy Nowy Targ.
W tej fazie dochodzenia, organy ścigania nie podają do publicznej wiadomości detali na temat tego, co doprowadziło do śmierci 54-latka. Wszystkie wątki tej mrocznej sprawy są skrupulatnie badane przy udziale prokuratora.