- W niedzielę, 10 maja w Zakopanem przy ul. Cyrhla doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło dziecko.
- Kierowca najechał na 7-latka siedzącego przed maską innego pojazdu.
- Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła śledztwo w sprawie przestępstwa z art. 177 par. 2 k.k.; kierujący i rodzice dziecka byli trzeźwi.
Wypadek w Zakopanem: Kierowca i pasażer nie zauważyli dziecka? Prokuratura wyjaśnia
Z informacji przekazanych przez Prokuraturę Rejonową w Zakopanem wynika, że zdarzenie miało miejsce w godzinach popołudniowych. Kierowca, wyjeżdżając z miejsca postojowego, najechał przednim kołem pojazdu na 7-letniego chłopca, który w tym czasie siedział na ziemi przed maską innego auta. Zarówno kierujący samochodem, jak i jego pasażer, zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami, nie zauważyli dziecka.
Natychmiast po zdarzeniu, na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Dziecku udzielono pierwszej pomocy, a następnie w trybie pilnym przewieziono je do zakopiańskiego szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, obrażenia okazały się zbyt poważne. 7-letni chłopiec zmarł w szpitalu.
Polecany artykuł:
Uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Prokuratura zleciła sekcję zwłok
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zakopanem pod kątem przestępstwa z art. 177 par. 2 kodeksu karnego, który dotyczy spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. To oznacza, że sprawcy grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Jak podała prokuratura, zarówno rodzice 7-letniego chłopca, jak i kierujący pojazdem byli trzeźwi w momencie zdarzenia.
Ciało zmarłego chłopca zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych, które mają pomóc w dokładnym ustaleniu przyczyn zgonu oraz mechanizmu powstania obrażeń.
- Obecnie podejmowane są dalsze czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności i przebiegu tego tragicznego w skutkach zdarzenia - przekazała Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.