Do zdarzenia doszło w czwartek, 3 września. Kusza znajdowała się w bagażu rejestrowanym należącym do 49-letniego obywatela Polski. Mężczyzna wracał akurat z pobytu w Stanach Zjednoczonych. Uwagę obsługi lotniska zwróciła specyficzna broń, a dokładniej kusza cięciwowa. Tutaj pojawił się problem.
Było nim mianowicie to, że posiadanie tego typu przedmiotów wymaga specjalnego zezwolenia oraz rejestracji. Wracający do kraju podróżny tłumaczył się interweniującym strażnikom granicznym, że nie wiedział o tym obowiązującym w Polsce prawie. Planował wykorzystywać ją jedynie do celów rekreacyjnych.
Funkcjonariusze zabezpieczyli przedmiot, a dalsze czynności przejęła Grupa Operacyjno-Śledcza Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach.
Przeczytaj także: Hubert B. nie przejmował się ofiarami wypadku w Krakowie?! Bliscy ujawniają. "Oglądał auto, a Oliwier obok płakał"
Służby podkreślają, że przed przywozem do Polski przedmiotów zakupionych za granicą warto sprawdzić obowiązujące przepisy. Fakt, że dany przedmiot można legalnie kupić w innym kraju, nie oznacza automatycznie, że jego posiadanie w Polsce jest zgodne z prawem.
Dokładniej chodzi o art. 51 ust. 1 ustawy o broni i amunicji, zgodnie z którym osoba posiadająca bez wymaganej rejestracji urządzenie, którego używanie może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia, podlega karze aresztu albo grzywny.