Ciała żony, dziecka i teściowej w jednym mieszkaniu w Skawinie. Śledczy odkryli nowe fakty o Mateuszu G.

Śledczy mają coraz mniej wątpliwości co do przebiegu rodzinnej tragedii w Skawinie. Szczegółowe opinie po sekcjach zwłok nie przyniosły zaskoczenia. Potwierdziły wcześniejszą wersję wydarzeń i według śledczych wskazały Mateusza G. jako sprawcę. Jednocześnie pojawiła się nowa informacja dotycząca jego zdrowia. Dlaczego doszło do tej potwornej zbrodni?

  • Biegli potwierdzili wcześniejszą wersję śledczych. Sprawcą zbrodni był Mateusz G.
  • Na ciałach ofiar stwierdzono rozległe obrażenia głowy oraz rany cięte i kłute.
  • Dokumentacja z NFZ nie wykazała, by Mateusz G. wcześniej leczył się psychiatrycznie. Motyw zbrodni nadal pozostaje niewyjaśniony.
Grób Zofii, Gabrysi i maleńkiej Luizy, ofiar zbrodni ze Skawiny

Trzy pokolenia kobiet zamordowane w mieszkaniu

3 lipca w jednym z mieszkań w Skawinie znaleziono ciała 59-letniej Zofii P., jej 27-letniej córki Gabrieli, 8-dniowej Luizy oraz 35-letniego Mateusza G. To on, według ustaleń śledczych, odpowiada za śmierć swojej żony, teściowej i maleńkiej córeczki, a później odebrał sobie życie. Tragedia wydarzyła się zaledwie kilka dni po narodzinach Luizy. Zofia przyjechała do córki do Skawiny, żeby pomóc młodym rodzicom przy noworodku. Rodzina jeszcze niedawno cieszyła się z narodzin dziewczynki.

Sekcje zwłok potwierdziły najgorszy scenariusz

Do prokuratury trafiły już szczegółowe opinie biegłych po sekcjach zwłok. Jak wynika z informacji przekazanych „Faktowi” przez prok. Tomasza Waszczuka, nie pojawiły się w nich informacje, które wskazywałyby na inną wersję wydarzeń. Opinie te wręcz potwierdziły wcześniejsze ustalenia śledczych.

Na ciele Zofii P. stwierdzono rozległe obrażenia głowy, prawdopodobnie zadane ciężkim, tępym przedmiotem. Podobne obrażenia miała Gabriela G. U 27-latki dodatkowo znaleziono rany cięte i kłute. Takie rany stwierdzono również u Luizy i Mateusza G. Wcześniejsze ustalenia śledczych wskazywały, że pierwszą ofiarą mogła być teściowa Mateusza G. Gabriela najprawdopodobniej próbowała się bronić - na jej rękach znaleziono obrażenia, które mogły powstać podczas walki z napastnikiem. 

Nie leczył się psychiatrycznie. To kolejna zagadka

Śledczy sprawdzili także przeszłość medyczną Mateusza G. Z dokumentacji NFZ nie wynika, by mężczyzna wcześniej leczył się psychiatrycznie. To o tyle ważne, że jednym z pytań po tragedii było właśnie to, czy wcześniej występowały u niego problemy, które mogłyby wskazywać na kryzys psychiczny. Tymczasem sąsiedzi i znajomi rodziny opisywali Mateusza oraz Gabrielę jako spokojne i szczęśliwe małżeństwo, które czekało na narodziny córki. Śledczy przyznawali wcześniej, że nic w relacjach świadków nie wskazywało na poważny konflikt w rodzinie.

Dlaczego zabił żonę, córkę i teściową?

To pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Motyw zbrodni nie został ustalony. Prokuratura czeka jeszcze m.in. na wyniki badań toksykologicznych, które mają pokazać, czy Mateusz G. w chwili tragedii znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Śledczy mają też przesłuchać kolejne osoby z jego otoczenia i analizują zabezpieczone komputery oraz inne nośniki elektroniczne.

Wcześniej pojawiały się różne hipotezy dotyczące przyczyn tragedii, jednak żadna z nich nie została potwierdzona. „Super Express” ustalał również, że jednym z badanych wątków mógł być konflikt Mateusza G. z teściową. Na obecnym etapie nie można jednak uznać tej wersji za ustalony motyw.

Ofiary spoczęły razem

10 lipca Zofia, Gabriela i maleńka Luiza zostały pochowane w jednej mogile na cmentarzu komunalnym w Wadowicach. Rodzina zdecydowała się odciąć od Mateusza G. i zmarłe kobiety pochowano pod nazwiskiem panieńskim Gabrieli oraz nazwiskiem rodowym Luizy. Mateusz G. został pochowany osobno, podczas cichej ceremonii, o której wiedziało tylko wąskie grono najbliższych. Śledztwo nadal trwa. Biegli potwierdzili już jednak wcześniejszą wersję wydarzeń. Największa zagadka - dlaczego doszło do tej tragedii - wciąż pozostaje nierozwiązana.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki