Spis treści
- Pogrzeb ofiar morderstwa w Skawinie. Zofia, Gabriela i Luiza spoczęły we wspólnym grobie
- Rodzina ofiar morderstwa w Skawinie odcina się od Mateusza G. Decyzja w sprawie nazwiska
- Mateusz G. pochowany w ciszy. Morderca ze Skawiny spoczął z dala od rodziny
- Morderstwo w mieszkaniu w Skawinie. Śledczy zrekonstruowali przebieg wydarzeń z lipca
Pogrzeb ofiar morderstwa w Skawinie. Zofia, Gabriela i Luiza spoczęły we wspólnym grobie
Trzy pokolenia kobiet spoczęły w jednej mogile, co wywołało ogromne poruszenie wśród zgromadzonych na cmentarzu żałobników. Ośmiodniowa Luiza była najmłodszą ofiarą dramatu rozegranego w murach skawińskiego mieszkania. Zamiast cieszyć się pierwszymi wspólnymi dniami, bliscy musieli zmierzyć się z niewyobrażalną stratą i zorganizować ceremonię pogrzebową. W ostatnim pożegnaniu wzięła udział nie tylko najbliższa rodzina, ale również przyjaciele i wstrząśnięci sprawą mieszkańcy miejscowości. Wiele osób płakało nad trumnami, a nad grobem padły niezwykle przejmujące słowa duchownego.
„- Zawsze jesteśmy jako owce na przegranej pozycji. Po ludzku przegrani. Ale czy przegrani? Wielcy tego świata tryumfują przez chwilę. Roztropność węża i czystość gołębicy zwycięża w znaku krzyża. Przelana krew Abla woła z ziemi do Boga. To prawda, ale jest krew mocniejsza (..) Ona obmywa nas w sakramencie pokuty, karmi w sakramencie Eucharystii. Pomażmy dziś nią nasze wargi w komunii świętej. Zanurzmy się w tej wielkiej tajemnicy wiary. Powierzmy Bogu tych, których kochamy, którzy odtąd tam w wieczności na nas oczekują” - powiedział kapłan podczas mszy żałobnej.
Wypowiedziane przez księdza zdania wybrzmiały ze zdwojoną siłą w miejscu wiecznego spoczynku tragicznie zmarłej babci, matki oraz maleńkiej wnuczki.
Rodzina ofiar morderstwa w Skawinie odcina się od Mateusza G. Decyzja w sprawie nazwiska
Uczestnicy ceremonii pogrzebowej błyskawicznie zwrócili uwagę na istotny szczegół dotyczący pochówku zamordowanej Gabrieli i jej nowonarodzonej córeczki Luizy. Najbliżsi krewni postanowili uszanować pamięć o ofiarach, kategorycznie odcinając się od 35-letniego mężczyzny wytypowanego przez śledczych na mordercę. Z tego powodu zarówno 27-latka, jak i jej kilkudniowe dziecko zostały pożegnane pod panieńskim nazwiskiem rodziny matki.
Ten symboliczny krok miał ogromne znaczenie dla pogrążonej w żałobie rodziny. Bliscy chcieli w ten sposób dobitnie pokazać, że tragiczne losy kobiet powinny być zapamiętane poprzez pryzmat ich wzajemnej miłości i relacji, a nie przez brutalną zbrodnię oraz osobę odpowiedzialną za ten niewyobrażalny dramat.
Mateusz G. pochowany w ciszy. Morderca ze Skawiny spoczął z dala od rodziny
Zupełnie inny charakter miała ceremonia pogrzebowa 35-letniego sprawcy tej makabrycznej zbrodni. Pochówek Mateusza G., który zdaniem organów ścigania pozbawił życia własną żonę, teściową oraz malutką córeczkę, został zorganizowany bez najmniejszego rozgłosu. Ciało mężczyzny spoczęło w ziemi bez obecności zgromadzonego tłumu, bez publicznego pożegnania i bez zwyczajowych wieńców przynoszonych przez znajomych.
Miejsce spoczynku Zofii, Gabrieli i Luizy tonęło w kwiatach i zniczach, a do ich grobu podchodziły kolejne zapłakane osoby. Z kolei ostatnia droga podejrzanego 35-latka odbyła się w całkowitej tajemnicy i pełnej prywatności, tworząc niezwykle bolesny kontrast pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami.
Morderstwo w mieszkaniu w Skawinie. Śledczy zrekonstruowali przebieg wydarzeń z lipca
Tragedia rozegrała się trzeciego lipca bieżącego roku w jednym z budynków wielorodzinnych na terenie Skawiny. Prowadzący dochodzenie śledczy ustalili, że tego tragicznego dnia śmierć poniosły 59-letnia Zofia, jej 27-letnia córka Gabriela i urodzona niespełna tydzień wcześniej Luiza. Głównym podejrzanym o dokonanie potrójnego zabójstwa od początku był życiowy partner młodszej z kobiet i jednocześnie ojciec noworodka. Po brutalnym zamordowaniu swoich bliskich 35-latek popełnił samobójstwo, co oznacza, że sprawa tej niewyobrażalnej zbrodni nigdy nie trafi na wokandę i nie doczeka się sądowego wyroku.
Polecany artykuł: