- Dorota i Jacek Pochmanowie zaginęli po opublikowaniu niepokojącego listu pożegnalnego.
- Małżeństwo może poruszać się srebrnym Fordem Mondeo o numerze rejestracyjnym WW 7864C.
- Ostatnio byli widziani w rejonie Nowej Wsi, a samochód miał pojawić się także w okolicach Dąbrówna.
- Poszukiwania prowadzą policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Działdowie.
- Osoby posiadające informacje proszone są o kontakt pod numerami 47 732 32 00, 47 732 32 01 lub 112.
Ostatni raz małżeństwo i ich samochód widziano w rejonie Nowej Wsi. Poszukiwania prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Działdowie (woj. warmińsko-mazurskie). – Sprawdzamy wszystkie informacje, które do nas napływają. Państwo byli widziani na naszym terenie, podobnie jak ich samochód. Dlatego jako jednostka w Działdowie prowadzimy poszukiwania – mówi „Super Expressowi” kom. Justyna Nowicka, oficer prasowa KPP w Działdowie.
Z nieoficjalnych ustaleń naszego reportera wynika, że Dorota Pochman pochodzi z okolic Działdowa. Wiele lat temu wyprowadziła się do męża na Lubelszczyznę. Tam wspólnie układali sobie życie. Ich dramat miał rozpocząć się kilka lat temu. Jak sami opisywali w publikowanych później listach, przyjęli nieruchomość w formie darowizny ze służebnością. Zainwestowali w dom pieniądze i przeprowadzili remont. Zamiast spokoju miał jednak rozpocząć się ciągnący latami konflikt.
Pochmanowie twierdzili, że mieli problemy z korzystaniem z części budynku i dostępem do instalacji. Opisywali kolejne sprawy sądowe, policyjne interwencje i konflikty rodzinne. W obszernym piśmie wskazali również z nazwiska osoby, które obwiniali o swoją sytuację. Są to oskarżenia przedstawione przez małżeństwo i nie przesądzają o odpowiedzialności wymienionych osób.
Z czasem sytuacja stała się dla nich, jak wynika z ich własnych słów, nie do zniesienia. Po kolejnych rozstrzygnięciach dotyczących nieruchomości mieli stanąć przed perspektywą utraty domu, w który włożyli dorobek życia.
Wtedy pojawił się „List pożegnalny”.
Dorota i Jacek napisali w nim, że zostali pozbawieni domu, pracy i pieniędzy. Padają dramatyczne słowa: „Odebrali nam wszystko!!!”. Najbardziej przeraża jednak jedno zdanie. Małżonkowie oznajmili, że są „zmuszeni popełnić samobójstwo”.Potem wyjechali.
I kontakt się urwał.
Według nieoficjalnych informacji naszego reportera srebrny Ford Mondeo miał być jeszcze w niedzielę, 30 sierpnia, widziany w okolicach Dąbrówna koło Ostródy. Telefony małżeństwa miały co jakiś czas być aktywne. Policjanci dotarli również do rodziny Doroty. Bliscy mieli przekazać funkcjonariuszom, że nie mieli z małżeństwem kontaktu.
Teraz trwa walka z czasem. Policjanci sprawdzają każdy napływający sygnał.
Gdzie są Dorota i Jacek Pochmanowie? Czy srebrny Ford nadal stoi gdzieś przy jednej z dróg Warmii i Mazur? Być może odpowiedź zna ktoś, kto nawet nie zdaje sobie sprawy, że właśnie minął poszukiwane auto. Ten jeden telefon może uratować dwoje ludzi.
WIDZIAŁEŚ DOROTĘ I JACKA? POWIADOM POLICJĘ
Dorota i Jacek Pochmanowie mogą poruszać się srebrnym Fordem Mondeo o numerze rejestracyjnym WW 7864C.Policja prosi o kontakt każdą osobę, która widziała małżeństwo, ich samochód albo ma informacje mogące pomóc ustalić miejsce ich pobytu.
KPP w Działdowie:
- 47 732 32 00 47 732 32 01
- W nagłych przypadkach: 112
- Informacje można również przekazać w najbliższej jednostce Policji.