Pseudohodowla rozbita pod Brzegiem! "Szczeniak ZA PIŃCSET". W biznesie pomagał weterynarz!?

Hodowla psów zlikwidowana. Wśród psów było 20 bulterierów
Autor: Pixabay Hodowla psów zlikwidowana. Wśród psów było 20 bulterierów

Wolontariusze opolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt interweniowali ws. nielegalnej pseudohodowli pod Brzegiem. Rozbicie hodowli zaczęło się od anonimowego zgłoszenia, które później potwierdzono. Właściciel nie wiedział o funkcjonującym w Polsce prawie i...rozmnażał psy do sprzedaży. W biznesie miała pomagać lokalna weterynarz.

- Pseudohodowle to patologia, a ich właściciele powinni odpowiadać przed sądem - tak podsumowują akcję wolontariusze z TOZ Opole, którzy po anonimowym zgłoszeniu rozbili nielegalną hodowlę w miejscowości pod Brzegiem.

Do opolskiego TOZ-u wpłynęło anonimowe zgłoszenie o hodowcy, który ogłasza się w mediach społecznościowych. Mężczyzna rozmnażał i sprzedawał szczeniaki różnej rasy. Działalność potwierdziła jedna z wolontariuszek, dzwoniąc pod wskazany numer. W odpowiedzi usłyszała propozycję: "szczeniaczka za pińcset" - przekazuje opolski TOZ. Została też poinformowana, że psy są pod opieką lokalnego lekarza weterynarii.

Kiedy działacze TOZ zjawili się na miejscu, szczeniaki były przygotowane do sprzedaży, zaszczepione, odrobaczone, zaczipowane i oznaczone przez Panią weterynarz kolorowymi obróżkami pozwalającymi na identyfikację. Niestety, na miejscu okazało się, że jeden ze szczeniaków nie dożył. Wśród wszystkich psów znalazł się m.in. posokowiec bawarski, czyli rasowy pies myśliwski.

- [...] Pan poinformował nas, iż jeden szczeniak "padł". Spóźniliśmy się o tydzień - przekazują wolontariusze i dodają, że mężczyzna nie zdawał sobie sprawy z tego, że prowadzi nielegalny biznes. Po interwencji i uświadomieniu hodowcy, dobrowolnie zrzekł się szczeniaków i zobowiązał do sterylizacji suki. Szczeniaki trafiły już do "hoteliku dla psów", ale TOZ zwraca uwagę na inny, równie poważny problem. Hodowca współpracował z weterynarzem, który nie zwrócił uwagi na to, że biznes działa nielegalnie.

Zastanawia nas tylko jedno ! Lokalny lekarz weterynarii !! Przyjeżdżając do szczeniaków, szczepiąc, odrobaczając, a przede wszystkich czipując i oznaczając kolorowymi obróżkami w celu przypisania danego szczeniaka do numeru czip, nie zorientował się, iż w ten sposób pośrednio wspiera pseudohodowlę ?! Dlaczego w trakcie tych wizyt, nie uświadomił Pana o obowiązującym w Polsce prawie zakazującym rozmnażania oraz sprzedaży zwierząt nie posiadając zarejestrowanej hodowli ?!!!!!

Pseudohodowle w Polsce. Co jest pseudohodowlą?

Przypomnijmy, że w 1 stycznia 2012 r. weszła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadziła dwa kluczowe dla kwestii pseudohodowli kotów i psów przepisy:

  • zakaz rozmnażania zwierząt w celach zarobkowych, który nie dotyczy tylko hodowli zarejestrowanych przez ogólnopolskie stowarzyszenia posiadające w swoich statutach odpowiednie zapisy,
  • zakaz sprzedaży zwierząt w miejscach innych niż siedziba hodowli (np. na giełdach, bazarach, w sklepach).

Od tej pory, wszystkie hodowle które nie są zarejestrowane w kilku działających na terenie kraju stowarzyszeniach, działają nielegalnie.

Pijany piłkarz rozjechał Amelkę