Piłka nożna to sport drużynowy, ale nie w tym przypadku. Top 5 najlepszych piłkarzy Wisły Płock! [GALERIA]

2019-11-09 10:41 Michał Michalak

Wisła Płock to chyba największa rewelacja obecnego sezonu ekstraklasy. Zespół Radosława Sobolewskiego okupuje czołowe miejsca w tabeli, a do meczu ze Śląskiem mógł się pochwalić serią 6 wygranych spotkań z rzędu. To o tyle zaskakujące, że drużyna jeszcze w sierpniu znajdowała się w strefie spadkowej. Poszczególni piłkarze Wisły Płock również przeszli od tego czasu dużą przemianę.

Liderem Wisły Płock pozostaje niezmiennie Dominik Furman, mózg i serce zespołu. To chyba jedyny zawodnik klubu, który nawet gdy drużyna szorowała po ligowym dnie, nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu. Za 27-latkiem ciągnie się jednak opinia krnąbrnego i trudnego we współpracy - czy słusznie?

- Dominik Furman to 100-procentowy profesjonalista - mówi prezes Wisły Jacek Kruszewski. - Życzyłbym sobie więcej takich piłkarzy zarówno w Wiśle, jak i naszej lidze. Jest inny pod pozostałych zawodników, ale czy to oznacza od razu gorszy? Bardzo dużo od siebie wymaga - czasem może nawet aż za dużo - i tyle samo oczekuje od otoczenia. Chce, by najwyższym poziomie były boiska, opieka medyczna itd., i ma po prostu rację. Jest jednym z kapitanów zespołu, co oznacza, że ufają mu koledzy i sztab trenerski.

Kibice nie śledzący na co dzień ekstraklasy moga kojarzyć Damian Rasaka z bramki, jaką Wisła straciła w domowym meczu z Lechią Gdańsk. 23-latek dał się łatwo ograć Rafałowi Wolskiemu i przyglądał się tylko, jak tamten pakuje futbolówkę do siatki. Dziś jest jednym z najlepszych w wiślackim obozie.

 - Cechy wolicjonalne na najwyższym poziomie - kontynuuje Kruszewski. - Waleczny, nidy się nie podaje, przypomina mi byłych piłkarzy Wisły: Jacka Góralskiego i Damiana Szymańskiego. W naszym ostatnim meczu we Wrocławiu był już tak zmęczony, że prawie potykał się o własne nogi, ale po chwili już pędził za rywalem, bo on po prostu nie odpuszcza. Nie chciałbym jednak, by powstało wrażenie, że boiskowy charakter to jego jedyny atut. Ciągle rozwija się jako pilkarz i jest kimś więcej niż tylko "przecinakiem", co powinien niedługo udowodnić.

Ponad 1,90 m wzrostu, imponująca muskulatura i kilka tatuaży. Alan Uryga bardziej przypomina zawodnika MMA niż piłkarza, ale to właśnie na boisku radzi sobie najlepiej.

- Filar defensywy, nie wyobrażam sobie bez niego naszej linii obrony. Pamiętam, jak do nas przychodził, to były głosy, że bierzemy pikarza, który nie przebił się w Wiśle Kraków, bo był za słaby, i tak samo będzie u nas...Alan to zawodnik twardy, zdecydowany, świetnie grający głową, ale jak trzeba, wnoszący w nasze szeregi dużo spokoju. Stanowi zawsze duże zagrożenie pod bramką przeciwnika, bo jak już wyjdzie w powietrze, to trudno go zatrzymać. Myślę, że przyszłość należy do niego.

Od niego od początku oczekiwano najwięcej, bo przyszedł do Wisły w glorii kilkukrotnego mistrza Polski i zawodnika, który do niedawna występował w zastrzeżonej dla naszych klubów Lidze Mistrzów. Po turbulencjach na początku sezonu Jakub Rzeźniczak doszlusował do poziomu, jakiego się po nim spodziewano.

- Stać go na więcej - mówi Kruszewski. - Wiemy już, że pozycja środkowego obrońcy jest dla niego optymalna, a te eksperymenty na prawej stronie stronie to był błąd. Dla naszej młodej drużyny jego doświadczenie jest niebagatelne. Wie, kiedy docisnąc "gaz", kiedy odpuścić, ma taką boiskową klasę - wie nawet, kiedy użyć łokci (śmiech).

Najlepszy młodzieżowiec Wisły, najlepszy młodzieżowiec ekstraklasy w październiku. To laurka Damiana Michalskiego.

- Powiedzmy sobie brutalnie: szansę pierwszego występu dostał ze względu na przepis o młodzieżowcu. Kapitalna bramka we Wrocławiu, gdzie zachował się jak rasowy środkowy napastnik. Najbardziej podoba mi sie u niego odwaga, ciągła chęć sprawdzenia sie z najlepszymi. Trudno go zdeprymować, jest pewny siebie, ale i tak uważam, że jego przyszłość to środek obrony. W jego grze na lewej stronie nadal widzę mankamenty i uważam, że trudno będzie mu się dostosować do wymogów, jakie stawia się dzisiaj bocznemu defensorowi.

Więcej informacji na temat naszej "5" znajdziecie w galerii.