W minionym tygodniu do funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu zgłosiła się mieszkanka miasta. Kobieta zauważyła na ciele swojego kota plamę krwi. Poszła z nim do weterynarza, a po zrobieniu zdjęcia rentgenowskiego okazało się, że zwierzę ma w brzuchu nabój śrutowy, który najprawdopodobniej pochodzi z wiatrówki. Policjanci wszczęli w tej sprawie dochodzenie.
i
Autor: Anduka66/cc0/Pixabay.com/ Archiwum prywatneDo postrzelenia kota doszło w minionym tygodniu w Przasnyszu
Bezbronny kot nie miał jak uciec, ale nie zmiękczyło to serca oprawcy. Nie wiadomo, kiedy dokładnie doszło do postrzelenia zwierzęcia, bo kobieta zgłosiła się do KPP w Przasnyszu w środę 8 kwietnia. Wcześniej zauważyła na jego ciele plamę krwi, dlatego udała się z nim do weterynarza. Po zrobieniu zdjęcia rentgenowskiego okazało się, że ko ma w brzuchu nabój śrutowy, który najprawdopodobniej pochodzi z wiatrówki.
KPP w Przasnyszu prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawcy.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express - KLIKNIJ tutaj!